"Express Ilustrowany" odnotował, iż w Łodzi ginie coraz więcej tablic rejestracyjnych samochodów. "Dziennie bez "blach" złodzieje zostawiają ponad 10 samochodów. W ostatnim czasie 300 okradzionych kierowców zgłosiło się do Wydziału Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów Urzędu Miasta Łodzi po nowe tablice". Tablice są "wykorzystywane" przy kradzieżach paliwa na stacjach benzynowych.
W sytuacji stwierdzenia kradzieży tablic rejestracyjnych należy jak najszybciej zawiadomić policję o tym fakcie. Samochodem bez "blachy" nie wolno jeździć, grozi to mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. "Pokrzywdzonego czeka też wizyta w Wydziale Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów UMŁ i wydatek prawie 170 zł" - pisze "Express Ilustrowany"".