Policjanci szukają różnych sposobów, by dotrzeć do kierowców i zmusić ich do refleksji. - W niedzielę podczas mszy św. na ambonę zamiast księdza wszedł... stróż prawa - opowiada mieszkaniec Olsztynka, który zadzwonił do "Gazety". - Funkcjonariusz mówił m.in. o często tragicznych skutkach łamania przepisów drogowych. Miałem wrażenie, że parafianie bardzo uważnie słuchali tego, co policjant chciał przekazać. Bernadeta Ćwiklińska-Rydel z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie mówi, że podobne spotkania z wiernymi w kościołach organizowane są w całym regionie. - To efekt umowy, którą komendant wojewódzki podpisał z biskupem archidiecezji warmińskiej - tłumaczy. - Policjanci ze wszystkich powiatowych komend w porozumieniu z proboszczami mogą umawiać takie spotkania.
Przemowy wygłaszane podczas mszy trwają zwykle tylko kilka minut. Policjanci opowiadają, że wierni uważnie słuchają tego, co chcą im w tym czasie przekazać. - W kościele zdarzyło mi się występować już kilka razy - mówi Bernadeta Ćwiklińska-Rydel. - Na początku czułam się trochę nieswojo. Pamiętam, jak starsza pani przeżegnała się, nawet widząc mnie wchodzącą w mundurze na ambonę. Ale kiedy zaczęłam mówić o bezpieczeństwie w ruchu drogowym, ludzie słuchali mnie w skupieniu. Po zakończeniu mszy od wielu osób wiem, że odbiór tego "kazania" był bardzo pozytywny. Ks. Marian Midura, krajowy duszpasterz kierowców, pierwsze spotkania wiernych z policjantami organizował już w 2000 r. - Zapoczątkowaliśmy wtedy drogę, którą należy rozwijać - opowiada. - Najpierw trzeba było jednak przekonać do tego pomysłu samych księży. Wielu z nich uważało, że ambona to nie miejsce, z którego powinniśmy pozwalać przemawiać policjantom. Tymczasem przykład powinien iść z góry i ludzie muszą wiedzieć, że łamanie przepisów postrzegamy jako grzech. Zróbmy wszystko, aby nasi kierowcy potrafili się zawsze kierować miłością na każdej drodze i w czasie każdej podróży.
Wspólne działania Kościoła i policji popiera fundacja Krzysztofa Hołowczyca "Kierowca Bezpieczny": - Ambona to doskonałe miejsce, aby uświadomić wiernym konsekwencje łamania przepisów drogowych zarówno pod względem prawnym, jak i etycznym - mówi Waldemar Ziarek z fundacji. - Kościół to miejsce skłaniające do szczególnej zadumy, a funkcjonariusz, który jest w miarę dobrym mówcą, może skutecznie dotrzeć do sumień setek, a czasem nawet tysięcy zgromadzonych w nim ludzi.
Z ambony o łamaniu przepisów drogowych
10 sierpnia 2008