Egzaminatorzy z gdyńskiej filii Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego nadal niezgodnie z prawem gnębią egzaminowanych - alarmują kursanci i właściciele szkół jazdy z Gdyni – donosi “Dziennik Bałtycki”. To kolejny tego typu przypadek po tym, gdy kilkunastu pracowników PORD zostało kilka tygodni temu zatrzymanych pod zarzutem przyjmowania łapówek przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Kilka dni wcześniej “Dziennik Bałtycki" ujawnił, że gdyńscy egzaminatorzy “okazywali kursantom niechęć i bezprawnie przymuszali ich do podpisywania oświadczeń, że ci nie wręczali łapówek”. Tym razem, według relacji egzaminowanych, część pracowników gdyńskiego PORD znalazła kolejny fortel, aby wyprowadzić kursantów z równowagi. - Egzaminator złożył prawe lusterko w samochodzie, co uniemożliwiło mi zaliczenie rękawa - mówi jedna z kursantek. - Gdy spytałam, dlaczego to zrobił, usłyszałam, że rękaw zalicza się patrząc przez tylną szybę samochodu. Wiadomo jednak, jak kiepska jest w fiacie grande punto widoczność przez tę szybę, część osób uczy się więc jazdy na lusterka. Kursanci tacy niestety nie mają szans, aby przy podobnym zachowaniu egzaminatora zaliczyć rękaw.