Przegląd prasy

Zakaz wjazdu i wyjazdu

3 marca 2009

1c42cbe985c97d6b0f752a1cf0b12510124a7f7a (289-9)

Łódzka “Gazeta Wyborcza” informowała w ubiegłym roku o jednym z absurdów: administrator jednej z kamienic ogłosił zakaz wjazdu na podwórko. Obowiązuje wszystkich, a "w szczególności mieszkańców". Znak jest jak najbardziej na serio. Taki sam, z identycznym podpisem, wisi z drugiej strony bramy, od podwórka. Co to oznacza? Że chociaż na podwórko nie może wjeżdżać nikt, to "bardziej" nie mogą wjeżdżać mieszkańcy kamienicy. A gdyby się jednak zdarzyło, że ktoś zakaz złamie i zaparkuje samochód na podwórzu, pod żadnym pozorem nie wolno mu wyjechać na ulicę. Czy nie widzi absurdu zawartego w informacji? - zapytała redakcja gazety pana administratora- Oczywiście, że widzę. Ale miałem nadzieję, że straż miejska zacznie wlepiać mandaty tym, którzy zostawili auta na podwórku - odpowiedział. Strażnicy jednak nie pojawili się. Okazało się, że znak nie obowiązuje, bo nie zawiesił go Zarząd Dróg i Transportu. A zarząd znaku zawiesić nie może, bo to prywatna kamienica. I koło się zamyka. Dlatego podwórko ciągle zastawione jest samochodami.