
Fuszerka na nowym skrzyżowaniu? Tam, gdzie podczas świąt zginęły dwie osoby, powinien być odrębny sygnalizator dla osób korzystających z wyznaczonego lewoskrętu, ale zignorowano mówiące o tym przepisy. Problem dotyczy większości miejskich skrzyżowań, chociaż ich modernizację ministerstwo zalecało już cztery lata – przypomina “Gazeta Wyborcza Kielce”. Do tragedii doszło w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. - 48-letni kierowca opla astry skręcał w lewo. Nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z oplem vectrą - informował Tomasz Kaczmarczyk z Komendy Miejskiej Policji. W wypadku zginęli kierowca astry i jego żona. Dwójka dzieci, z którymi podróżowali, oraz pasażerowie opla vectry trafili do szpitala. Po wypadku rozgorzała dyskusja. Przeważały głosy, że na skrzyżowaniu brakuje odrębnego sygnalizatora dla osób korzystających z wyznaczonego lewoskrętu. Pracownicy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach tłumaczyli, że nie jest on konieczny. Przekonywali, że osób skręcających jest stosunkowo niewiele, że ustawienie odrębnego sygnalizatora wymagałoby zrobienia nowego cyklu zmiany świateł, co znacznie zwiększyłoby korek na ul. Łódzkiej. Nie mieli racji. Okazuje się, że dodatkowy sygnalizator nie tylko powinien, ale musi być ustawiony na tym skrzyżowaniu. Z rozporządzenia ministra infrastruktury z 2003 roku jasno wynika, że w takich przypadkach należy dla pojazdów skręcających w lewo wydzielić co najmniej jeden pas ruchu i "obowiązkowo zastosować sygnalizator kierunkowy dla tego pasa". - Oczywiście, nie wiem, jak jest na tym konkretnym skrzyżowaniu. Ale ten zapis w praktyce oznacza, że jeżeli jest wydzielony lewoskręt, to musi być dla niego indywidualny sygnalizator kierunkowy - tłumaczy Wojciech Nalazek z Wydziału Inżynierii Ruchu Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. Nalazek podkreśla, że zgodnie z tym rozporządzeniem do końca 2008 roku sygnalizatory powinny się pojawić na wszystkich skrzyżowaniach spełniających te parametry. - Dlatego od kilku lat systematycznie modernizujemy skrzyżowania w mieście i niemal sobie poradziliśmy z tym problemem. Sporo nas to kosztowało, ale jest szansa, że uda się to zrealizować w zapowiadanym terminie - wyjaśnia Nalazek i dodaje: - Dodatkowo dostawienie dodatkowych sygnalizatorów rzeczywiście wpłynęło na poprawę bezpieczeństwa. Choć przejazd może trwać dłużej. Dlaczego więc, budując sygnalizację na skrzyżowaniu przy Łódzkiej, nie wzięto pod uwagę zaleceń ministerstwa i w przyszłym roku trzeba będzie je znowu modernizować? Pracownicy kieleckiego MZD mówią o tym niechętnie. Nieoficjalnie wyjaśniają, że projekt przygotowała firma z Warszawy. - Projektant zaświadczył, że wszystko jest przygotowane zgodnie z normami. A potem zostało to zaakceptowane i nie dostrzeżono błędu - usłyszeliśmy od jednego z pracowników MZD. Ten sam pracownik podkreśla, że podobnej modernizacji wymaga wiele kieleckich skrzyżowań. - Ale na to brakuje czasu i pieniędzy - dodaje. Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora MZD, przyznaje, że w świetle tego rozporządzenia skrzyżowanie na ul. Łódzkiej "budzi jego wątpliwości". - Na pewno będę to wyjaśniał z projektantem. Przecież to nowe skrzyżowanie, za które zapłacono i za które ktoś wziął odpowiedzialność. Nie chcę jednak oceniać, czy jest ono wadliwe. To powinni ocenić eksperci - podkreśla. Przyznaje, że trzeba zmodernizować większość kieleckich skrzyżowań. - Pracujemy nad tym systematycznie, bo sygnalizacje są modernizowane i przecież powstają nowe sygnalizacje, chociaż rzeczywiście, trochę brakuje środków - twierdzi. Zapowiada, że w przyszłym roku jest planowana wymiana sterowników w sygnalizatorach. - Ale nie chcemy się ograniczyć tylko do tego. Planujemy głębszą modernizację, a na to potrzeba czasu - twierdzi Czekaj. Pracownicy kieleckiego MZD nie widzą nic złego w tym, że nie ma tam sygnalizatora dla lewoskrętu. - Do końca 2008 roku jest zgodne z przepisami. Więc mamy dużo czasu na wyjaśnienia i ewentualną modernizację - mówią. Rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. "w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach". W załączniku można przeczytać : "(...) Na wlotach o trzech lub więcej pasach ruchu należy w przypadku ruchu z kierunku przeciwnego wydzielić dla pojazdów skręcających w lewo co najmniej jeden pas ruchu i obowiązkowo zastosować sygnalizator kierunkowy dla tego pasa (...)".