
W Gorzowie Wielkopolskim zbudowano nowe rondo – czytamy w “Gazecie Wyborczej”, ale.. Autobusy, wjeżdżając na rondo z mostu, z trudem mieszczą się na jednym pasie jezdni - alarmują kierowcy. Jak zapewniają miejscy urzędnicy, rondo zostało wykonane zgodnie z obowiązującymi normami. Do tego obowiązywać ma zakaz przejazdu przez most tirów, jednak przez główne skrzyżowanie Zawarcia codziennie przejeżdżają dziesiątki autobusów. Najgorzej mają kierowcy linii, które biegną na ul. Fabryczną. Ciasny zakręt w prawo sprawia, że przy wjeździe na rondo przód autobusu zajmuje także wewnętrzny pas jezdni na rondzie. To dopuszczalna sytuacja, pod warunkiem, że kierowca długiego pojazdu, np. autobusu, nie wymusza pierwszeństwa na kierowcach jadących już na rondzie - mówi kom. Wiesław Widecki, naczelnik gorzowskiej drogówki. - To rondo miało spowolniać ruch. Kierowcy np. 18-metrowych autobusów zdają sobie z tego sprawę. Martwi mnie co innego. Zauważyłem, że wielu kierowców, jadąc na rondzie wewnętrznym pasem, przy zjeżdżaniu z ronda w jedną z ulic zajeżdża drogę kierowcom jadącym zewnętrznym pasem. Jest to wymuszenie pierwszeństwa. Przed tym rondem nie ma znaków informujących, że z wewnętrznego pasa można zjechać z ronda. Taka sytuacja jest np. na rondzie Wyszyńskiego, ale na Zawarciu mamy skrzyżowanie z ruchem okrężnym, na którym obowiązują przepisy jak na zwykłym rondzie, których niestety wielu kierowców nie zna.