O miejsce do parkowania w Olsztynie trudno, kierowcy parkują więc na trawnikach. Efekt? Po zimie wiele z nich przypomina świeżo zaoraną ziemię - to ślady opon pojazdów, których właścicielom brakuje kultury – komentuje “Gazeta Wyborcza Olsztyn”. I czy nie mają racji? Kierowca, który parkując niszczy roślinność w miejscu publicznym, popełnia wykroczenie. Może za to dostać mandat od 20 do 500 zł, a nawet trafić do sądu.