Korki na ulicach miast, samochody poruszające się z szybkością 20 km na godzinę, przeładowane autobusy i tramwaje - to efekt kolejnego ataku zimy, mimo zapowiedzi – niespodziewanego.
- Z powodu panujących warunków samochody poruszają się na drogach z prędkością 20 - 30 km na godzinę - informuje Anna Kędzierzawska, ze stołecznej policji. O kilka minut wydłużył się dojazd do chorych.
Jeżeli opady śniegu się utrzymają, apeluję do kierowców, aby ostawiali samochody na osiedlowych parkingach i przesiedli się do komunikacji miejskiej. Tylko w ten sposób możemy zmniejszyć korki - apeluje Sławomir Ślubowski.