Przypadki kabotażu zdarzają się sporadycznie. Kontrole, zwłaszcza nocne, dużo dały. Informacja, że działamy skutecznie poszła w świat. To podziałało. Kary są dotkliwe - powiedział Janusz Witkowski, szef ITD w Lubieszynie.
Kabotaż, czyli niezgodne z prawem przewożenie ładunków przez obcych przewoźników na terenie kraju, było jeszcze kilka lat temu dość powszechne. Za przyłapanie przewoźnika na takim procederze przewidziano karę w wysokości 15 tys. zł. Do czasu wpłacenia tej grzywny pojazd nie może wyjechać z parkingu Inspekcji Transportu Drogowego, co również było dotkliwą karą dla przewoźnika.