Przegląd prasy

„Zjeżdżaj z torów”

12 maja 2010

Kampania społeczna Tramwajów Szczecińskich wzbudza kontrowersje. Radna Marzena Kopacka uważa, że użyty w niej slogan "zjeżdżaj z torów" jest "określeniem slangowym i gówniarskim", wystosowała ona w tej sprawie interpelację do Urzędu Miasta. - Język tej kampanii jest nie do przyjęcia. Powinien być bardziej przyjazny i miły ludziom - tłumaczy radna. Prezes miejskiej spółki odpowiada: komunikat musi być jasny i czytelny.Akcja, której celem jest uświadomienie kierowcom, że zachowanie odpowiedniej odległości od torowisk zwiększa bezpieczeństwo ich i pasażerów, trwa od czterech tygodni. Na tylnych szybach wagonów pojawiły się okrągłe nalepki. Ich najbardziej widocznymi elementem jest napis "zjeżdżaj z torów". Pod spodem jest wydrukowany mniejszymi literami dopisek: "bezpieczniej i punktualniej". - Chcemy propagować bezpieczną jazdę - tłumaczy Krystian Wawrzyniak, prezes spółki Tramwaje Szczecińskie. - Zimą odnotowaliśmy sporo kolizji między tramwajami i samochodami, które wjeżdżały na torowiska. Często kierowcy na ulicach, gdzie torowisko znajduje się w pasie jezdni, tak parkowali swoje samochody, że uniemożliwiali przejazd tramwajom. Dlatego mówimy: kierowco, zachowaj jeden metr odstępu od torowiska!

Interpelacja nr 1570: W dniu dzisiejszym jadąc do pracy zauważyłam naklejkę na tylnej szybie tramwaju o treści “Zjeżdżaj z torów”. Wydała mi się co najmniej dziwna. Prawdopodobnie ma ona związek z akcją spółki “Tramwaje Szczecińskie Sp. z o.o.”, mającą na celu zaapelowanie do kierowców o zachowanie odpowiedniej odległości od torowisk. Każda akcja nakierowana na poprawę bezpieczeństwa i płynność komunikacji jest słuszna i wydaje się dobra, ale język tej kampanii jest nie do przyjęcia. Co to znaczy “zjeżdżaj”? Czy naprawdę w tak bogatym słowniku języka polskiego nie można było wymyślić bardziej uprzejmego i przyjaźniejszego słowa, jak choćby “zjedź”? Jeśli w kampanii tej chodziło o przypomnienie kierowcom o kulturze, to użycie takiej nomenklatury odnosi wręcz przeciwny skutek. Nie ma to związku z uprzejmym apelem, a raczej z niegrzeczną odzywką, nacechowane jest agresją i lekceważeniem. Nie rozumiem także sensu umieszczania naklejki na tylnej szybie tramwaju. Czy ma to na celu przegnanie kierowców samochodów stojących za tramwajem, czy ich obrażenie, czy co konkretnie?

Część torowisk umieszczona jest w jezdniach, po których poruszają się także kierowcy. Motorniczy wraz z kierowcami samochodów muszą żyć z pewnej symbiozie, aby było bezpieczniej, punktualniej i ogólnie przyjemniej. W naszym mieście obserwuje się tyleż samo niekulturalnych kierowców co motorniczych, którzy wykorzystując gabaryty swoich pojazdów wjeżdżają na skrzyżowanie w ostatniej chwili bez możliwości sprawnego zjechania z niego i blokują ruch, a także tarasują skrzyżowania w celu umożliwienia sprawnego przejechania przez nie tramwaju z przeciwległego kierunku, który dopiero podjeżdża na przystanek. W związku z tym proponuję by wszyscy przypomnieli sobie o dobrym wychowaniu zamiast pouczać w tak niegrzeczny sposób innych użytkowników dróg.

Słowa kluczowe kampania spoleczna tramwaje