(290-3)
Co czwarty śmiertelny wypadek spowodowali w 2008 r. kierowcy, którzy nie przekroczyli 24. roku życia - mówi Grzegorz Sudakow, szef zachodniopomorskiej drogówki. To aż 323 wypadki, w tym 43 śmiertelne. Zginęły w nich 54 osoby, było prawie pół tysiąca rannych. Najczęstsze przyczyny to zbyt duża prędkość i nieustąpienie pierwszeństwa. Młodzi zwykle łamią przepisy w sposób drastyczny - dowodzi Sudakow. - Jeżdżą kilkadziesiąt kilometrów na godzinę szybciej niż można, brawurowo wyprzedzają, czy wjeżdżają na skrzyżowanie. Dlatego efektem dwóch trzecich wypadków przez nich powodowanych są rany i śmierć. Najwięcej wypadków śmiertelnych spowodowali kierowcy mający prawo jady nie dłużej niż rok. W Zachodniopomorskiem sprawcami najczęściej są kierowcy w wieku 22 i 24 lat. Psychologa Andrzeja Markowskiego to zjawisko nie dziwi: - Płaty mózgowe człowieka rozwijają się do 25. roku życia. Z tego wynika, że ci ludzie nie są w pełni rozwinięci. Niestety, na kursach przygotowujących do egzaminu na prawo jazdy nie dowiadują się o swych ograniczeniach. Nie wiedzą, że nie potrafią racjonalnie ocenić niebezpieczeństwa, a do tego są skonstruowani tak, że muszą udowadniać swoją wyższość. Dlatego świetnie sprawdzają się w wojsku, dlatego też szarżują na drodze. Policjanci i psychologowie uważają, że spora wina leży w konstrukcji kursów na prawo jazdy. - Młodym ludziom każe się wykuć na pamięć testy, nie zrozumieć przepisy i umiejętnie posługiwać się kierownicą - mówi Sudakow. Markowski uważa, że gdyby wprowadzić elementy psychologii na kursach, ich absolwenci mogliby dowiedzieć się o swych słabościach i zagrożeniach z tym związanych. Zachodniopomorska policja przygotowuje film prezentujący zagrożenia powodowane przez młodych. - Chcemy, by jeszcze w tym roku płyty z filmem trafiły do szkół jazdy - mówi Sudakow.