
(Fot.: PD@N 330-11)
Były zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, który obecnie jest egzaminatorem za nic ma przepisy ruchu drogowego – donoszą media. I relacjonują: najpierw oblał kursanta, a gdy zamienił się z nim miejscami, rozpoczął szaleńczą jazdę, łamiąc przepisy jeden po drugim. Zarobił 20 punktów karnych i mandat w wysokości 1 tys. zł! Jego wyczyny zostały nagrane przez kamery w samochodzie i trafiły na policję. - Przesłałem materiał filmowy do policji, ponieważ sam nie mam możliwości wyciągnięcia konsekwencji wobec pracownika - mówi Zbigniew Skowroński, dyrektor WORD. Egzaminator jechał bez zapiętych pasów, rozmawiał przez telefon komórkowy, wyprzedzał na przejściu dla pieszych i jechał slalomem pomiędzy innymi pojazdami. Dyrektor WORD zwrócił się pisemnie do ministra infrastruktury z pytaniem, czy naruszenie przepisów ruchu drogowego przez egzaminatora nie świadczy ewidentnie o braku "rękojmi należytego wykonywania powierzonych mu obowiązków" - o której mówi rozporządzenie ministra w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów. - Według mnie, taka osoba powinna zostać skreślona z listy egzaminatorów - dodaje dyrektor Skowroński. - Nie może być tak, że kursanci oblewają za naruszenie przepisów, a egzaminatorzy, którzy są wobec nich niezwykle restrykcyjni, sami popełniają na drodze poważne wykroczenia.