Posłowie: Warunki podróżowania na dwóch kółkach nie są dziś sprzyjające dla rowerzystów - przyznaje poseł Ewa Wolak, sprawozdawca projektu zmian w kodeksie drogowym. Czas to zmienić. Przyjaźniej ma być już późną wiosną. Jest to realne, tym bardziej, że nowelę popiera resort infrastruktury. W projekcie pojawiają się nowe pojęcia, a wraz z nimi dodatkowe miejsca przeznaczone do jazdy.
Stowarzyszenie rowerowe: Kiepska infrastruktura to prawdziwa bolączka rowerzystów. I nie chodzi tu tylko o brak ścieżek - przyznaje w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Bartosz Skórzewski, prezes Stowarzyszenia Rowerowy Szczecin. Obok nich pojawić się mają: pas ruchu (część jezdni przeznaczona do jazdy w jednym kierunku) i śluza (część jezdni na wlocie skrzyżowania na całej szerokości jezdni lub wybranego pasa ruchu przeznaczona do chwilowego zatrzymania rowerów). Zmienią się też zasady ruchu. Rowerzysta przed skrzyżowaniem i w jego obrębie będzie mógł poruszać się środkiem pasa ruchu i wyprzedzać wolno jadące pojazdy z prawej strony. Na tym nie koniec. Pojazd skręcający w drogę poprzeczną będzie musiał ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost, a rowerzyści będą mogli jechać obok siebie, jeśli nie utrudni to warunków do poruszania się na drodze. Dozwolona ma być też jazda po chodniku w czasie złej pogody, np. kiedy pada śnieg. Wśród zmian pojawić się też mają nowinki techniczne. Do użytku zostaną dopuszczone opony rowerowe na zimę z kolcami, a podróż z dziećmi będzie mogła się odbywać w specjalnie do tego przystosowanych przyczepkach. - Mieszkam w Szczecinie i bywam często w Niemczech, a tam takie rodzinne wycieczki to norma - mówi Skórzewski. I zapewnia, że na dłuższych trasach podróż w przyczepce jest dla maluchów dużo wygodniejsza niż w foteliku. Same przyczepki, zdaniem ekspertów, są też bezpieczniejsze niż foteliki.
Ministerstwo Infrastruktury:Już w ubiegłym roku o korzystnych dla rowerzystów zmianach mówiło Ministerstwo Infrastruktury. - Zrezygnowaliśmy jednak z obowiązkowych kasków dla wszystkich miłośników podróżowania na dwóch kółkach - mówi "Rzeczpospolitej" Jarosław Dąbrowski z Ministerstwa Infrastruktury. A taki właśnie był pierwotny pomysł. Tak więc dziś w kasku podróżować muszą jedynie dzieci. Policja liczy jednak, że na wzór stoków narciarskich (dopiero od 1 lutego jazda w kaskach dla dzieci do lat 15 jest obowiązkowa) rodzice zadbają o bezpieczeństwo swoje i dzieci. Jako zalecane, a nie obowiązkowe, resort promuje teraz kamizelki odblaskowe. W Ministerstwie Infrastruktury - jak sprawdzili dziennikarze “Rzeczpospolitej” funkcjonuje specjalny zespół (w pracach biorą też udział stowarzyszeni miłośnicy dwóch kółek) przygotowujący propozycje zmian korzystnych dla rowerzystów. Teraz m.in. trwa tam dyskusja wokół rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych. Chodzi np. o wprowadzenie nowego znaku - droga zalecana dla rowerów.
Policja: Sam ten pomysł podoba się też policji. - To naprawdę niewielki koszt, a lepsza gwarancja widoczności, a tym samym i bezpieczeństwa - przekonuje drogówka.
Rowerzyści postulują: więcej ścieżek i pasów ruchu przeznaczonych wyłącznie dla rowerzystów; więcej parkingów czy choćby stojaków na rowery w okolicach centrów handlowych, urzędów, banków, kin itd.; życiowe przepisy dotyczące zasad ruchu - jazdy po chodniku, wyprzedzania, pierwszeństwa przejazdu czy jazdy obok siebie; więcej kampanii informacyjnych o wzajemnych relacjach pomiędzy pieszymi, kierowcami i rowerzystami; możliwość przewożenia dzieci w specjalnych przyczepkach (chodzi nie tylko o bezpieczeństwo, ale i wygodę w trakcie podróży); używanie opon zimowych z kolcami - zimą na śniegu (wtedy są bezpieczne, a nie niszczą asfaltu).