Legislacja

Auto jechało bez kierowcy, ale… z pasażerem

18 października 2010

W konsternację wprowadził policjantów kierowca mercedesa z Torunia, który po zatrzymaniu do kontroli, usiadł na tylnym fotelu i twierdził, że to nie on kierował. Prosto z drogi trafił do aresztu. Zdarzenie miało miejsce na drodze wojewódzkiej nr 266 w Krzywosądzy (pow. radziejowski) policjanci z drogówki zatrzymali do kontroli drogowej mercedesa sprintera. Po dojściu do pojazdu stwierdzili, że na fotelu kierowcy nie było nikogo. Mężczyzna, który kierował autem, siedział z tyłu na miejscu pasażera - relacjonuje mł. asp. Marcin Krasucki, oficer prasowy KPP Radziejów. - Próbował wmówić policjantom, że to nie on był kierowcą. Okazało się także, że ma ponad 2,9 promila alkoholu w organizmie. Stracił prawo jazdy, usłyszał zarzut kierowania autem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 2 lat więzienia.