Ministerstwo Infrastruktury zapowiada zmiany w prawie i wprowadzenie obowiązkowej rejestracji takich pojazdów. - donosi “Dziennik Bałtycki”. Na nowych przepisach skorzysta Straż Leśna. Zadowoleni będą także miłośnicy quadów, którzy chcieliby ich używać legalnie, do poruszania się po drogach. Quady stały się prawdziwą plagą trójmiejskich lasów. Niejednoznaczne przepisy dotyczące quadów sprawiają, iż nie trzeba ich rejestrować. Większość pojazdów tego typu jeździ po leśnych drogach bez oznakowania. To komplikuje życie ścigającym je strażnikom. A ci działają metodami iście partyzanckimi. - W czwartek zatrzymaliśmy w Gdyni, przed wjazdem do lasu, cztery pojazdy - mówi Zbigniew Klawikowski ze Straży Leśnej Nadleśnictwa Gdańsk. - Tylko jeden miał tablice rejestracyjne. Skończyło się na pouczeniu, spisaniu danych i zawróceniu kierowców. Zrobiliśmy dokładne zdjęcia pojazdów i strojów ich właścicieli. Tylko w ten sposób możemy później próbować identyfikacji widzianych w lesie quadów czy motorów terenowych, które jeżdżą bez oznakowania. Sytuacja może się niedługo zmienić. Tak przynajmniej wynika z odpowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury na nasze pytania dotyczące quadów. - W pracach nad projektem nowej ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu resort zaproponuje wprowadzenie obowiązku rejestracji tych pojazdów - zapowiada Teresa Jakutowicz, dyrektor Biura Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury. Ministerialni urzędnicy nie podają terminów dotyczących wejścia nowych przepisów w życie. Zaznaczają jednak, iż już w ubiegłym roku dostarczyli funkcjonariuszom Straży Leśnej oręż do walki z leśnymi piratami. - 9 lipca 2007 roku weszła w życie ustawa, która nadała strażnikom leśnym i funkcjonariuszom Straży Parku uprawnienia do kontroli kierujących pojazdami niestosujących się do przepisów lub znaków drogowych obowiązujących na terenach lasów bądź parków narodowych, dotyczących zakazu wjazdu, zatrzymywania się lub postoju pojazdów - dodaje Jakutowicz. Sami strażnicy mają jednak w tej kwestii odmienne zdanie. - Ustawa, o której mowa, nic nie zmienia. Takie same uprawnienie mieliśmy już wcześniej, na mocy ustawy z 28 września 1991 roku. Nowe przepisy tylko precyzują pewne rzeczy - zastrzega Klawikowski, dodając jednak, że zapowiadana zmiana przepisów dotyczących rejestracji quadów rzeczywiście okazać się może prawdziwym przełomem. - Jeżeli rzeczywiście przepisy się zmienią, będzie to dla nas potężny oręż w walce z kierowcami dewastującymi lasy. Wystarczy lornetka i aparat, aby karać tego typu osoby. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, skorzystają także miłośnicy quadów. Dziś pojęcie "quad" nie istnieje w przepisach. Nie wszędzie udaje się zarejestrować quada. A jeżeli już ktoś dokona tej sztuki, to przeważnie rejestruje go jako skuter bądź też sprzęt rolniczy. Zapis o konieczności rejestracji quadów rozwiązałby także ten problem.