W Lublinie miało miejsce zdarzenie z udziałem bezdomnego, w efekcie sprawą zajmie się Rzecznik Praw Obywatelskich. Zdarzenie relacjonuje “Kurier Lubelski”: pan Mirosław ma 55 lat. Od sześciu jest bezdomny. Niedawno znalazł nową pracę. Jako kierowca. Prawo jazdy ma od 35 lat. Dysponował jednak starym “książeczkowym” dokumentem. Aby podjąć pracę, musiał je wymienić na nowe. Niestety, lubelski magistrat nie chciał mu go wymienić. Przez opieszałość urzędników nie mogę pracować. Za co mam żyć? - pyta. Wydział Komunikacji argumentuje, że nie może nic zrobić, bo pan Mirosław nie ma meldunku. - Przepisy nie dają możliwości, aby osoba bez zameldowania mogła wymienić prawo jazdy. Mamy ręce związane przepisami - przekonuje Paweł Dudak, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji UM Lublin. Wcześniej jednak bez zastrzeżeń magistraccy urzędnicy z innego wydziału wymienili panu Mirosławowi dowód osobisty – dodaje dziennik. - Z tym nie ma problemu. W miejscu, gdzie powinien być adres, zostawiamy puste miejsce - tłumaczy Andrzej Szerlak, dyr. Wydziału Spraw Administracyjnych UM Lublin.
Dlaczego nie można tak zrobić z prawem jazdy? - Nie mamy takiej “furtki” jak z dowodami osobistymi. Adres jest potrzebny, bo np. gdyby kierowca przekroczył liczbę punktów karnych, to gdzie policja miałaby wysłać informację o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami? - twierdzi Dudak.
Komentarze: Wydział Komunikacji nie ma podstaw, by żądać dopełnienia obowiązku meldunkowego, a tym bardziej uzależniać od tego wymianę dokumentu, jakim jest prawo jazdy - nie ma wątpliwości Bartosz Łągiewka z Fundacji Instytut na rzecz Państwa Prawa. Działania magistrackich urzędników jako bezprawne ocenia też biuro rzecznika praw obywatelskich. - Będę bronił przed sądem stanowiska, że samo oświadczenie o tym, że osoba przebywa w Lublinie, nawet mieszkając na ławce w parku, wystarcza do uznania przez tamtejszy urząd, że jest on właściwym organem do zajęcia się sprawą - przekonuje Tomasz Gellert, dyr. zespołu administracji publicznej, zdrowia i ochrony praw cudzoziemców RPO. Zapowiedział, że rzecznik zajmie się tym przypadkiem.