Redakcja Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS postanowiła zapytała Czytelników o opinie w kolejnej ważnej dla kandydatów na kierowców, ale też ośrodki szkolenia i egzaminowania, sprawie. Czy baza testów na prawo jazdy powinna być jawna? - pytamy. Odpowiedzi nie są jednoznaczne.
75,9% odpowiedzi TAK, 23,2% odpowiedzi NIE i 0,9% nie mam zdania
Uzasadnienia także różnorodne. Wypowiadający się mówią o smutnych statystykach wypadkowych w Polsce, o bardzo różnym poziomie szkolenia kandydatów na kierowców itd. itd. Poniżej publikujemy kilka interesujących wypowiedzi. Padła także propozycja zupełnie innego rozwiązania. Tj. wprowadzenia systemu mieszanego, czyli częściowo utajnionych pytań. Dodajmy, iż jest to znana praktyka stosowana w Europie. W krajach europejskich funkcjonuje paleta wszystkich możliwych typów rozwiązań. Zachęcamy do dyskusji.
Redakcja Tygodnika PD@N
ZAGŁOSUJ - www.prawodrogowe.pl

^ Krzysztof Szymański, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców (Fot.: PD@N 433-6jm)
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI, prezes PFSSK:Witam. Pamiętam okres, kiedy testy egzaminacyjne były tajne. Szkoleniowcy wówczas wszelkimi sposobami starali się zdobyć wykorzystywane na egzaminie państwowym testy. Można było kupić testy np. koło WORD, ale nie było gwarancji, że wszystkie pytania są identyczne jak na egzaminie. Kiedy zostały wprowadzone testy jawne, istniały praktyki wprowadzania okresowych zmian w bazie pytań bez zapowiedzi co budził niezadowolenie w środowisku szkoleniowym, ponieważ w nowych pytaniach występowały błędy, a książki znajdujące się na stanie osk stawały się nieużyteczne pomimo, iż zmiany przepisów nie nastąpiły. Kiedy jako przedstawiciele federacji zabrali głos w tej sprawie podczas spotkania z wiceministrem Muszyńskim w Sieradzu wskazany problem został rozwiązany. Obecnie stosowana jawna baza pytań egzaminacyjnych przyczyniła się do wyłączenia z pracy dużej części bardzo dobrych i doświadczonych wykładowców oraz do zaniechania przez dużą liczbę ośrodków prowadzenia zajęć z teorii. Skutki tego są oczywiste a statystyki w sprawie wypadków drogowych biją w naszym kraju na alarm. Dlatego nie popieram jawnej bazy pytań. Uważam, że częściowo powinna być utajniona i przynajmniej raz na pół roku do bazy należałoby wprowadzić kilkanaście nowych pytań.
Forma egzaminu teoretycznego w oparciu o jawną bazę pytań nie ma sensu i w żadnej szanującej się instytucji nie powinna występować. Kolejny raz podkreślam, że nie ma kraju w Europie gdzie egzamin na prawo jazdy jest przeprowadzany w oparciu o jawna bazę pytań. Nawet na Litwie, gdzie korzystają z systemu egzaminowania zapożyczonego od nas, 30 % pytań z bazy, to pytania nie jawne. W minionym czasie często podczas różnych spotkań wywiązywały się rozmowy, w których wszyscy uważali, że testy trzeba utajnić.
Dzisiaj, kiedy taka możliwość istnieje środowisko się waha. Czyżbyśmy się bali dobrze i skutecznie uczyć teorii? Myślę, że nie. Niektórzy przywykli do prowadzenia zajęć bez większego wysiłku i tak im dobrze. Uważam, że testy powinny być częściowo utajnione, a pytania proste i zrozumiałe. Autorzy pytań muszą sobie zdawać sprawę z faktu, że obecnych czasach prawo jazdy uzyskuje prawie każdy obywatel i dla przeciętnego uczestnika kursu biorącego udział w zajęciach z teorii, egzamin z przepisów nie powinien stwarzać większego problemu. Pozdrawiam Krzysztof Szymański

^ Marek Dworak, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie (Fot.: PD@N 432-7jm)
MAREK DWORAK, dyrektor MORD w Krakowie: Jawne powinny być tylko przykładowe pytania z poszczególnych dziedzin. Celem takiego podejścia do problemu jest spowodowanie nabywania przez kandydatów na kierowców znajomości i rozumienia przepisów ruchu drogowego i zasad postępowania Marek Dworak

^ Jan Szumiał, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców Warszawa,
właściciel oraz instruktor nauki jazdy PRASKIEJ AUTOSZKOŁY w Warszawie (Fot.: PD@N 433-59m)
JAN SZUMIAŁ, SOSK Warszawa, właściciel, instruktor osk:
Co przemawia za jawnością pytań?
Obowiązek przeprowadzenia egzaminu wewnętrznego, który ma być odzwierciedleniem egzaminu państwowego.
Kandydaci na kierowcę reprezentują różny poziom wykształcenia (od podstawowego do wyższego), powinni mieć możliwość zapoznania się z formą i poziomem pytań egzaminacyjnych.
Możliwość nielegalnego wycieku bazy pytań na zewnątrz (bywają wycieki dokumentów ściśle tajnych, należy spodziewać się również ujawnienia bazy pytań egzaminacyjnych).Jest to kwestią czasu.
Co przemawia za utajnieniem?
W dużej mierze do tego przyczyniają się instruktorzy, wykładowcy, kierownicy ośrodków, którzy z różnych przyczyn szkolenie teoretyczne zamiast przeprowadzać całym cyklem (30 godz.) zawężają je tylko do nauki pytań egzaminacyjnych, albo nawet do rozdania ich kursantom. W ten sposób dają ministerstwu podstawę do utajnienia bazy pytań.
Jestem jednak za ujawnieniem bazy pytań do szkolenia, chociaż w części, albo stworzenia bazy pytań do egzaminów wewnętrznych w tej samej formie, jakiej będą pytania na egzaminach państwowych, zmieniając lekko treść pytań.
Bardziej niepokojącą rzeczą jest pomijanie naszego środowiska przy opracowywaniu bazy pytań. W tworzeniu nowej bazy udział biorą przedstawiciele WORD-ów, policji, ministerstwa. Czy to znaczy, że w naszym środowisku nie ma osób kompetentnych? Czy może w ten sposób pokazywane nam jest miejsce w szeregu, na niskim szczeblu a konsultacje z nami są tylko pozorne, abyśmy się cieszyli, że w ogóle ktoś chce z nami rozmawiać i nieprzynoszące efektów wymiernych ?
Zwracam się z apelem do wszystkich osób z naszego środowiska o podjęcie kroków w kierunku zintegrowania się. Zaprzestania sporów i pilnowania tylko własnych indywidualnych interesów. Skłócenie i rozwarstwienie się sprzyja jednostkom chcącym na tym ubić swoje interesy a przez to szkodzi całemu środowisku. Zwracam się do kierowników i właścicieli małych i średnich ośrodków oraz instruktorów nauki jazdy, aby wstępowali do regionalnych stowarzyszeń. Jeżeli będzie nas więcej, będziemy mieli większą siłę przebicia się i walki o nasze wspólne interesy, a przez to o interesy naszych klientów (kursantów). Może uda nam się uzyskać lepsze rezultaty podnoszonych przez nas kwestii nie tylko w ministerstwie, ale i w Sejmie, i w rządzie. Jan Szumiał

^ Jerzy Miliszewski, w towarzystwie swojej córki, Katarzyny Maliszewskiej,
instruktora nauki jazdy, finalistki Konkursu INSTRUKTOR ROKU 2010.
JERZY MILISZEWSKI, Oleckie Centrum Szkolenia Kierowców
Wypowiadając się w kwestii jawności nowej bazy pytań dla kandydatów na kierowców, oczywiście jestem za jej opublikowaniem i powszechnym dostępem, jak ma to miejsce w obecnej chwili. Jeżeli nawet testy były by niedostępne, to z czasem “poczta pantoflową” zostały by ujawnione.
W przeszłości były już próby utajniania testów, aczkolwiek jeżeli ktoś miał bliższy i lepszy kontakt z osobami odpowiadającymi za tajność tych testów, to bez problemu miał do nich dostęp. Uważam, że brak dostępu do testów nie polepszy systemu nauczania w ośrodkach szkolących, gdyż zamiast nauczać przepisów ruchu drogowego będą analizować jedynie przykładowe bazy z testami i uczulać kursantów na pytania, które najczęściej będą się pojawiały na egzaminie z powodu braku czasu.
Nowe pytania powinny być ujawnione i zawierać jak najwięcej zagadnień związanych z manewrowaniem pojazdu w ruchu drogowym, a nie bezmyślnie “wklepywać” regułki z Kodeksu drogowego dla kursanta, który się nauczy ich na pamięć, a nie będzie wiedział jak się do nich odnieść na drodze. Obecne pytania mają na celu nie sprawdzenie wiadomości posiadanych przez kandydata na kierowcę, a umiejętność zapamiętywania. Nadchodzące testy powinny motywować przyszłych kierowców do myślenia. Powinny uczulać na skutki nieodpowiedzialnej np. brawurowej jazdy. Utajniając je jedynie spowodujemy pogoń za uzyskaniem kontaktów do osób na “wyższych” odpowiedzialnych za testy stanowiskach w celu uzyskania do nich dostępu. W innych krajach testy są tłumaczone na język kraju, z którego pochodzi kandydat na kierowcę. Pytania te bardziej uczą, niż próbują udowodnić zdającemu, jaki jest niedouczony. Pytania w Polsce są zbyt mądre.
Bezsprzecznym więc jest, iż nowe testy powinny być ujawnione.
ANDRZEJ L.: Testy nie powinny być jawne. Zapobiegnie to bezmyślnemu uczeniu się odpowiedzi na pamięć. Nauczenie się przepisów w stopniu umożliwiającym prawidłowe rozwiązanie testu jest znacznie trudniejsze, ale gwarantuje ich znajomość w stopniu umożliwiającym w miarę bezpieczne uczestniczenie w ruchu drogowym. Zmieni to obecną sytuację, w której kandydat na kierowcę rozwiązuje bezbłędnie na egzaminie teoretycznym test w ciągu kilku minut natomiast później uczestnicząc w ruchu drogowym wykazuje się niemal całkowitą nieznajomością przepisów.
INSTRUKTOR: Może nie powinna być ogólnie dostępna. Ale tak jak dotychczas, OSK powinny mieć możliwość kupna licencji na swoje potrzeby. A taka potrzeba wynika z faktu przeprowadzania egzaminów wewnętrznych.
MIROSŁAW M.: Baza pytań nie powinna być jawna. Mamy uczyć przepisów i właściwej oceny sytuacji na drodze. Tajna baza pytań podniesie świadomość kierującego i poprawi bezpieczeństwo na drogach. Skończmy wreszcie z 3 x Z (zakuć, zdać, zapomnieć, są tacy co dokładają czwarte "Z" zapić). OSK powinny mieć możliwość przeprowadzania egzaminu wew. za pomocą bazy, dzisiaj nie stanowi to problemu technicznego, nawet za odpłatnością. Takiego rozwiązania boją się tzw. "krzaki", które nie wykonują szkolenia teoretycznego. W mojej miejscowości 40 tys. mieszkańców, są 23 ośrodki, W TRZECH JEST PROWADZONA TEORIA. Wszyscy wiedzą i jest OK. Testów można się nauczyć na pamięć... CZAS Z TYM SKOŃCZYĆ.
KULPIWA: Powinny być jawne:
*przy dużej ilości opanowanie pamięciowe ich jest niemal niemożliwe;
*pozwala uniknąć kombinowania (jak zdobyć zakazane pytania) co może w konsekwencji prowadzić do pytania jak kupić egzamin/prawo jazdy?
*pozwoli wyrównać szansę uczciwych instruktorów (nie rozdających utajnionych zestawów) i nieuczciwych (którzy będą rozdawali pytania);
*pozwoli uniknąć sytuacji kiedy przyzwyczajamy się do akceptacji łamania prawa... bo skoro mam "utajnione" pytania to dlaczego mam przestrzegać ograniczenia prędkości?
*nie powstaną prawie prawdziwe "bazy pytań" niewiadomego pochodzenia, które mogą zawierać błędy.
Pytania potrzebne są w pracy:
*pytania zwracają uwagę na najważniejsze elementy prawa drogowego/bezpieczeństwa ruchu/trudności na drodze;
*pozwalają kursantom lepiej zrozumieć ich logikę i sposób rozumowania przy ich tworzeniu, pozwalają zapobiec sytuacji kiedy kursanci/zdający nie rozumieją sposobu ich formułowania i więcej czasu zajmuje im zrozumienie co autor miał na myśli... oczywiście o ile będą inaczej sformułowane niż dotychczasowe...
z wyrazami szacunku KULPIWA (dane do wiadomości redakcji).