Legislacja

Czy symulatory były nielegalne? Czy kierowcy stracą uprawnienia?

16 lutego 2014

ad23a0bd763156f88070718ce9b187e9507588c1

(Fot.: PD@N 485-10)

Jak informuje portal RMF 24 Polskie Centrum Akredytacji zażądało zwrotu certyfikatu symulatorów e-kierowca (symulatory jazdy w warunkach specjalnych). Jest ich w Polsce 10 na ogólna liczę 13 wszystkich szkolących urządzeń w kraju. Jeżeli okaże się, że kursy kwalifikacji wstępnej były i są prowadzone na urządzeniach niezgodnych z przepisani (fotel kierowcy porusza się w trzech płaszczyznach, a według obecnych wymogów powinien w sześciu) ewentualne skutki następujące: kilkadziesiąt tysięcy kierowców zawodowych może stracić uprawnienia, konieczny zwrot unijnych dotacji wraz z odsetkami (umowy dotyczyły 3 lat eksploatacji, a według obecnej interpretacji przepisów ta legalność wynosiłaby pół roku) oraz oczywiście znaczne podwyższenie ceny szkoleń na nowych symulatorach, Co więcej - komentuje RMF 24 - ośrodki posiadające sześciostopniowe symulatory nie będą w stanie przeszkolić tak dużej liczby kierowców. Ci z kolei musieli by dojeżdżać z całej Polski. Tymczasem na rynku wciąż brakuje kierowców ciężarówek. Firmy zatrudniają Ukraińców - ich uprawnienia muszą być honorowane zgodnie z międzynarodowymi przepisami.

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju

Panie Redaktorze, W Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju nie są obecnie prowadzone prace legislacyjne nad zmianą rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 8 kwietnia 2011 r. w sprawie urządzenia do symulowania jazdy w warunkach specjalnych.

Zgodnie z przepisami ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, przedsiębiorca prowadzący ośrodek szkolenia ma obowiązek posiadać miejsce przeznaczone do jazdy w warunkach specjalnych. Tego wymogu może nie spełnić, jeżeli dysponuje m.in. urządzeniem technicznym do symulowania jazdy w warunkach specjalnych, posiadającym odpowiedni certyfikat wydany przez jednostkę akredytowaną w polskim systemie akredytacji.

W związku z wejściem w życie 3 kwietnia 2010 r. ustawy z 12 lutego 2010 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw, zostały znowelizowane przepisy dotyczące symulatorów. Wydane zostało również rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 8 kwietnia 2011 r. w sprawie urządzenia do symulowania jazdy w warunkach specjalnych, które określa warunki techniczne dla symulatorów. Warunki te powinny spełniać wszystkie nowe symulatory. Jednocześnie, na podstawie przepisu przejściowego (art. 6 ww. ustawy z 12 lutego 2010 r.), urządzenia techniczne do symulowania jazdy w warunkach specjalnych, posiadające odpowiedni certyfikat przed dniem wejścia w życie ustawy (3 kwietnia 2010 r.), uznaje się za spełniające wymagania określone w przepisach wydanych na podstawie art. 39g ust. 12 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym.

W związku z faktem, że powstały wątpliwości co do ważności niektórych certyfikatów, resort podjął działania w celu wyjaśnienia tej sprawy.

Pozdrawiam, Piotr Popa Rzecznik Prasowy

Oto pierwszy komentarz:

Maciej Kulka (Lublin): Przepisy zmieniono pół roku po tym, jak symulatory zaczęły działać - mówi Maciej Kulka, właściciel jedynego takiego urządzenia na Lubelszczyźnie. 10 polskich przedsiębiorców kupiło symulatory w dobrej wierze, zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami. Ja nie miałem żadnej wiedzy, że za pół roku nie będę mógł używać. Każdy z nas wydał ponad 600 tysięcy złotych - dodaje. Wystarczyłoby, gdyby Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju w rozporządzeniu określiło konkretną datę okresu przejściowego i nie byłoby zamieszania z certyfikatami. Na razie jednak resort tylko przygląda się sprawie nie planując zmian prawnych. Urządzenia były kupione zgodnie z prawem, oprogramowanie spełnia wszystkie wymogi, tylko różnica w płaszczyznach poruszania fotela. Zmieniono warunki gry w jej trakcie - mówi Maciej Kulka. Dostaliśmy unijne pieniądze na innowacje, teraz ministerstwo będzie musiało nam je odebrać? Jaka tu logika i sprawiedliwość. Jaka tu spójność prawa? Nie mówię już o rujnowaniu przedsiębiorców. (...) Jeśli nawet przechodzimy na symulatory 6 stopniowe to OK - mówi Maciej Kulka. Niech ministerstwo pozwoli zamortyzować się obecnym symulatorom. Wypełnić 3-letni program unijny. My będziemy wiedzieli, że musimy szykować się do zakupu urządzeń w przyszłości, jeśli będziemy chcieli szkolić - postuluje.