Gazeta Wyborcza” komentuje projekt – do którego dotarli jej dziennikarze - ustawy o spółkach "specjalnego przeznaczenia", które będą przygotowywały i wykonywały priorytetowe inwestycje drogowe o wartości ponad 1 mln €., przygotowanego przez Ministerstwo Transportu i Budownictwa: “Resort transportu chce dać spółkom bardzo szerokie kompetencje. Przejęłyby od Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad grunty pod budowę dróg, a także przygotowaną już dokumentację inwestycji. Spółki mają dostać wielkie pieniądze z budżetu państwa, bezzwrotnej pomocy UE, a także z Krajowego Funduszu Drogowego (KFD). Kupując paliwo, kierowcy wpłacają na konto tego Funduszu około 9 groszy od każdego litra benzyny. Dotąd tymi pieniędzmi dysponowała GDDKiA. Ministerstwo Transportu chce ponadto, aby spółki specjalnego przeznaczenia mogły korzystać z kredytów zaciąganych lub gwarantowanych przez państwo. Mogłyby też pobierać opłaty za przejazd autostradą oraz przez mosty i tunele. Do kosztów inwestycji doliczałyby do 3,5 proc. prowizji. Spółki mają dostać specjalne przywileje przy przetargach. Bez zgody prezesa Urzędu Zamówień Publicznych mogłyby zawierać na ponad trzy lata umowy z kooperantami, wybranymi w przetargach. Imperium specjalnych spółek drogowych ma rządzić minister transportu. Jako przedstawiciel skarbu państwa ma objąć wszystkie imienne akcje spółki (za co najmniej 1 mln zł), ustali jej statut i podpisze z nią umowę, określającą warunki budowy drogi (np. termin, koszty). Minister transportu ma też powoływać prezesów specspółek i - na ich wniosek - resztę zarządu. W spółkach powstaną liczne posady w radach nadzorczych (mają liczyć od pięciu do siedmiu członków). Ma w nich zasiadać przedstawiciel Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Rozwoju Regionalnego oraz GDDKiA, która podlega Ministerstwu Transportu. Resztę członków wyznaczy Minister Transportu, zyskując w ten sposób przewagę w radzie”.