
(Fot.: PD@N 350-10)
- Moje marzenie nareszcie się spełniło! - powiedział “Gazecie Pomorskiej” Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor bydgoskiego WORD-u. - Na egzamin na prawo jazdy czeka się tylko jeden dzień. W ubiegłym roku na przystąpienie do egzaminu na prawo jazdy kategorii B trzeba było czekać nawet trzy miesiące. Jak to możliwe, że teraz ubiegający się o prawo jazdy sami wybierają dogodny termin egzaminu? - Dokonałem wielu zmian - tłumaczy Tadeusz Kondrusiewicz. - Przede wszystkim połączyłem dział obsługi klienta z zespołem koordynacji. Zwiększyłem liczbę egzaminatorów nadzorujących, czyli tych, którzy kontrolują pracę osób przeprowadzających egzamin. Obecnie jest ich trzech, a był tylko jeden. Co prawda nieznacznie spadła liczba mieszkańców przystępujących do egzaminu, ale ubyło także egzaminatorów. - Podziękowałem za współpracę osobom, które nie wykonywały swoich zadań jak należy - tłumaczył dziennikowi dyrektor. - W razie konieczności mogę dodatkowo zatrudnić kolejnych pracowników. Znacznie wzrosła dyscyplina w stosunku do egzaminatorów - podkreśla Wiesław Płachecki, egzaminator nadzorujący. - Uważnie przyglądamy się zachowaniu oraz formie wydawania poleceń - wskazuje. - Zdarza się, że mamy zastrzeżenia. Uwagi dotyczą głównie komend kierowanych do osób egzaminowanych. Bywają one bowiem niejednoznaczne. - Czasami egzaminator mówi też zbyt cicho - mówi dalej Wiesław Płachecki.