“Gazeta Wyborcza Lublin”: Nie można uznaniowo udzielać zgody na dodatkowe zatrudnienie policjantów - mówi posłanka Małgorzata Sadurska i apeluje o zmiany w prawie. Posłanka swoje zastrzeżenia opisała w interpelacji do ministra spraw wewnętrznych i administracji. Prawo zezwala policjantom na dodatkowe zatrudnienie, ale przepisy nakazują funkcjonariuszom uzyskanie na to zgody swojego komendanta. Zapisy miały pozwolić mundurowym na dorobienie do niskich pensji, zaś zgoda przełożonego była potrzebna po to, by dodatkowe zajęcie nie kolidowało ze służbą. Posłance jednak zapisy ustawowe nie wystarczają. - Są po prostu uznaniowe. Zostawiają komendantom swobodę w udzielaniu zgody. Nie ma jasnych kryteriów, w jakich przypadkach powinno się dawać pozwolenie - uważa Sadurska. Apeluje o doprecyzowanie ustawy rozporządzeniem, które mówiłoby w jakich przypadkach komendant może pozwolić dorobić podwładnemu. Problem dwuetatowców jest ostatnio gorąco dyskutowany przez lubelskich policjantów. Dwa tygodnie temu ujawniliśmy, że zarówno komendanci miejski jak i wojewódzki ograniczą dodatkowe zatrudnienie funkcjonariuszy. W ubiegłym roku 27 jego podkomendnych pracowało m.in. jako taksówkarze, instruktorzy jazdy czy prywatni przedsiębiorcy. Teraz ich jedynym zajęciem będzie praca w mundurze, a nie robota za kółkiem w charakterze instruktora. Zgodę na ekstrazatrudnienie dostaną policjanci, których praca związana jest z "interesem służby" - współpracujący z samorządami, pobierający przy tym ryczałt z tytułu zasiadania w komisjach oraz np. ci funkcjonariusze, którzy udzielają porad osobom poddanym przemocy. Podobnie w ekstrafuchy nie będą tolerowane wśród policjantów z brygady antyterrostycznej pracujących na bramkach w nocnych klubach czy funkcjonariuszy wojewódzkiej drogówki zatrudnionych w WORD jako egzaminatorzy. Przełożeni nie układaliby też pod nich grafiku służby, jak to miało dotychczas. "A ja uważam, że to niemądra decyzja! Chcąc uczciwie dorobić, czemu nie wykorzystać swoich umiejętności i możliwości. Policjanci kokosów nie zarabiają, a na legalu drugi etacik why not, jeśli skrupulatnie i uczciwe wykonuje się swoją pracę, można pogodzić te dwie funkcje - dla chcącego nic trudnego i można być dobrym w tym co się robi. Mam znajomego policjanta, któremu świetnie to wychodzi...więc taki przepis to kara dla niego wielu innych kolegów po fachu! " napisał jeden z forumowiczów “Gazety Wyborczej”. - Mamy pełne poparcie komendy głównej dla naszych działań - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik komendanta wojewódzkiego. O problem dwuetatowości zapytaliśmy więc również KGP. Nie prowadzi ona statystyk ilu policjantów w Polsce ma drugie etaty. - Komendanci mają wolną rękę czy dawać zgodę na dodatkowe zatrudnienie czy nie - powiedział nam Krzysztof Hajdas z KGP.
Komentarz Czytelnika “PRAWA DROGOWEGO @ NEWS”: Jeżeli chodzi o prowadzenie szkolenia przez policjantów drogówki, to myślę, że nikt inny tak nie uczuli przyszłego adepta sztuki kierowania na możliwość powstania realnego zagrożenia na drodze jak właśnie ci policjanci. Nie powinno się im zabraniać dodatkowego źródła utrzymania. Jeżeli by, Pan udowodnił, że policjant jest stronniczy w stosunku do swego byłego kursanta, lub kursantów i byłoby to nagminne to zrozumiałe, że nie pozwoliłby Pan mu na dodatkową pracę. Ale to trzeba najpierw komuś udowodnić i nie oceniać wszystkich jedną miarą. Takim posunięciem nie zyska pan szacunku, wśród swoich podwładnych. Jestem policjantem RD od 19 lat i instruktorem nauki jazdy. Każdy z kursantów, z którymi miałem zajęcia wie, że nie może liczyć na moją pobłażliwość, a nawet wie, że zostanie surowiej potraktowany, gdyż ja go uczyłem jeździć zgodnie z przepisami. Janusz J.
Jak informuje “Gazeta Prawna” Ministerstwo Infrastruktury w projekcie ustawy o kierujących pojazdami przewiduje zwiększą się także wymagania wobec egzaminatorów. Nie będą mogli mieć więcej niż 65 lat. Natomiast kandydat na egzaminatora musi zaliczyć sześciomiesięczne szkolenie w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, a nie jedynie kurs kwalifikacyjny, jak to jest obecnie. Egzaminator, zanim zacznie sprawdzać kwalifikacje kandydatów na kierowców, musi wziąć udział w 100 egzaminach jako obserwator. Obecnie wystarczy, że uczestniczył w zaledwie 10 egzaminach. 20 pierwszych egzaminów będzie przeprowadzał pod nadzorem - obecnie tylko trzy. Ponadto egzaminator musi być zatrudniony na pełnym etacie i ma mieć zakaz podejmowania innej działalności zarobkowej bez zgody dyrektora WORD. Wszystkie proponowane rozwiązania mają ograniczyć korupcję podczas przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy i podnieść kwalifikacje samych egzaminatorów.