Legislacja

Elastyczny czas egzaminu praktycznego - komentarze (3)

19 stycznia 2009

Kolejny raz publikujemy wypowiedzi naszych Czytelników poświęcone propozycji skrócenia czasu egzaminu praktycznego. Generalnie chodzi o czas egzaminu, o jego uelastycznienie. Jeśli więc w ciągu 25 minut przejedziesz po mieście bezbłędnie tzn. zaliczysz odpowiednią liczbę skrzyżowań i rond i wykażesz się przy tym bezbłędną znajomością znaków drogowych (np. nie złamiesz znaków zakazu wjazdu) to możesz liczyć na dobre serce egzaminatora. I zamiast wymaganych dziś 40 minut będziesz mógł zakończyć egzamin pomyślnie już po 25 minutach. Z takiej propozycji powinni być zadowoleni i kandydaci na kierowców i egzaminatorzy. Oto kolejne Państwa komentarze. Oczywiście prosimy o dalsze:

Komentarz 8: Popieram komentarz 5. Żeby nie było nieporozumień wystarczy skrócić czas minimalny np. do 25 min. Pozdrawiam instruktorów. Adam.

Komentarz 9: Do moderatora: Dlaczego redakcja podaje zyski i koszty OSK a nie pokażę zysków i kosztów WORD!! Myślałem ze mamy wolność słowa!! nie obrażałem nikogo wskazując CZYSTY BIZNES!! Andry - [Odpowiedź redakcji: nie posiadamy danych WORD – red.].

Komentarz 10: Skrócenie czasu trwania egzaminu spowoduje:
1.Zwiększenie zysków WORD-ów. W tym samym czasie egzaminator przeegzaminuje więcej osób.
2. Zwolnienie części egzaminatorów - nie będą potrzebni. Dlaczego z takiej zmiany mieliby być zadowoleni egzaminatorzy?
Dodatkowo:
- brak wymogu 30 dniowego terminu egzaminu poprawkowego pogorszy tylko sytuację zdających. Co najmniej dziwne, dlaczego akurat teraz chce się z tego rezygnować? Przecież egzaminatorów nie brakuje? A WORD-y coraz częściej mieszczą się w 30 dniach na wyznaczenie egzaminu?
- ostrzejsze wymogi na placu, łagodniejsze w ruchu drogowym. Z jakiego powodu? Czyżby kierowcy idealnie zachowywali się na drogach, a mieli problemy jedynie z cofaniem po łuku? Adam T.

Komentarz 11: Naprawdę -dziwny jest ten świat przypominam szanownym koleżankom i kolegom, którzy zapomnieli, że jeszcze cztery lata temu toczyła się dyskusja na temat konieczności wprowadzenia wydłużonego czasu egzaminu państwowego. Praktycznie te same instytucje, prawie te same autorytety ten sam szum medialny - warto dzisiaj pamiętać. Byli również wśród nas /należę do nich /, którzy już wtedy mówili, że wynik egzaminu nie zależy od jego czasu ale od uczciwości, rzetelności itd. itd. egzaminatora. I jakaż to pociecha, że większość z nas miała rację. Wojciech Szemetyłło.