Prawnicy przypominają, iż samo oświadczenie, że nie osoba chce już być tym współwłaścicielem pojazdu, czy też, że przestał nim być, nie jest wystarczające do zmiany decyzji o zarejestrowaniu pojazdu i zmianie w związku z tym dowodu rejestracyjnego, polegającej na wykreślenia skarżącego jako współwłaściciela tego pojazdu. Po pierwsze nie jest możliwe porzucenie udziału we współwłasności (porzucić można tylko rzecz), a po drugie nie jest możliwe zarejestrowanie pojazdu o nieznanym statusie prawnym, tak jak i nie jest możliwe zarejestrowanie samego udziału w pojeździe. Tu odsyłamy do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 16 lipca 2015 r. (sygn. II SA/Ke 489/15). Tam właśnie w sentencji i uzasadnieniu sąd podkreślił, że organy administracyjne nie są uprawnione do samodzielnego rozstrzygania sporów własnościowych zarówno pozytywnych jak i negatywnych, tak jak ma to miejsce w tej sprawie. Jeżeli skarżący twierdzi, że nie jest już współwłaścicielem pojazdu, powinien złożyć stosowny dokument, który tę okoliczność potwierdzi. Nie jest wystarczające samo jego oświadczenie, że już tym współwłaścicielem nie chce być, gdyż nie wie, co się dzieje z pojazdem. W sytuacji, gdy doszło do utraty pojazdu skarżący mógłby żądać jego wyrejestrowania, ale w tym celu powinien złożyć dokument potwierdzający trwałą i zupełną utratę posiadania pojazdu. Przywołany wyrok jest nieprawomocny.