Zmiany zapowiedziane w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami dotyczą także zmian w procedurach wydawania uprawnień do kierowania pojazdami. Ministerstwo Infrastruktury (dzisiaj oczywiście Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej) przygotowało projekt takiego właśnie rozporządzenia wykonawczego. Dołączyło do niego wzory dokumentów, a wśród nich całkowita nowość - Karta kandydata na kierowców. Druk ten ubiegającemu się o prawo jazdy wyda wydział komunikacji (w miejscu stałego zamieszkania). I tu może pojawić się problem, gdy kandydat będzie chciał uczestniczyć w szkoleniu poza miejscem zameldowania. Mając tę kartę zainteresowany dopiero wtedy udaje się do ośrodka szkolenia kierowców w celu zapisania na stosowny kurs.


(Fot.: PD@N 406-33-34)
Uzasadnienie do projektu
ustawy w sprawie wydawania uprawnień do kierowania pojazdami,
wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (fragment):
(...) Nowym rozwiązaniem wprowadzonym w przepisach przedmiotowego rozporządzenia jest zmiana systemu obiegu dokumentów związanych z osobami ubiegającymi się o uprawnienia do kierowania pojazdami. Dotychczas osoby zainteresowane uzyskaniem uprawnienia do kierowania pojazdami od razu udawały się do ośrodka szkolenia kierowców gdzie zapisywały się na szkolenie. Takie rozwiązanie powodowało, że często jako kandydaci na kierowców do ośrodków szkolenia kierowców trafiały osoby, które nie spełniały warunków do rozpoczęcia szkolenia oraz do uzyskania prawa jazdy ponieważ np. miały zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. W takim przypadku ośrodek szkolenia kierowców polegał wyłącznie na oświadczeniu osoby szkolonej którego nie był w stanie potwierdzić. To powodowało, że do ruchu drogowego jako kierujący pojazdami do nauki jazdy trafiały osoby które nie były do tego uprawnione. Zaproponowane w przedstawionych przepisach rozwiązanie likwiduje ten problem. Osoba ubiegająca się o uprawnienia do kierowania pojazdami, zamiast trafić od razu do ośrodka szkolenia kierowców będzie musiała najpierw zgłosić się do właściwego Starosty. Starosta na podstawie posiadanych dokumentów, na podstawie przedłożonych przez kandydata na kierowcę dokumentów takich jak orzeczenie lekarskie, zdjęcie, opłata za wydanie prawa jazdy, zgoda rodziców na rozpoczęcie szkolenia itp. oraz po stwierdzeniu, że osoba ta spełnia pozostałe warunki do rozpoczęcia szkolenia wyda jej dokument w postaci “Karty Kandydata na Kierowcę” – wzór dokumentu w załączniku do rozporządzenia. Dodatkowo wpisze tą osobę do rejestru osób bez uprawnień w obecnie stosowanym systemie komputerowym “Kierowca”. Karta ta będzie stanowiła podstawę do rozpoczęcia zajęć w dowolnym ośrodku szkolenia kierowców. Po zakończonym szkoleniu kierownik tego ośrodka na podstawie pozytywnego wyniku egzaminu wewnętrznego wypisze na Karcie kandydata na kierowcę” zaświadczenie o ukończeniu szkolenia. Kandydat na kierowcę z tak wypełnioną kartą trafi następnie do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, w którym przystąpi do egzaminu. Pozytywny wynik egzaminu zostanie wpisany do karty kandydata na kierowcę, a następnie WORD prześle ten dokument ponownie do starosty który go wydał w celu zakończenia procedury wydania prawa jazdy. Proponowany system obiegu dokumentów, w połączeniu z możliwością weryfikacji danych osoby szkolonej i egzaminowanej w centralnej ewidencji kierowców, zapewni znaczne uszczelnienie procesu obiegu dokumentów i będzie zapobiegał istnieniu czarnego rynku zaświadczeń o ukończonym szkoleniu. Dodatkowo zostanie ograniczony do 1 szt. zestaw dokumentów jakim będzie posługiwał się kandydat na kierowcę w procesie uzyskiwania uprawnień. (...)
Portal etransport.pl przywołuje następujący komentarze:
ośrodek szkolenia kierowców: Nie rozumiem, czemu ma to służyć. Chyba żeby ludziom było trochę trudniej. Czy żeby komunikacja więcej zarabiała? - zastanawia się Maciej Kulka ze stowarzyszenia szkół nauki jazdy.
wydział komunikacji: Tylko lubelski referat praw jazdy miesięcznie wydaje średnio półtora tysiąca dokumentów, więc średnio półtora tysiąca osób przyjdzie po kartę kandydata na kierowcę. Na załatwienie każdego będzie potrzeba kilkanaście minut. Potrzebni będą nowi pracownicy. Przygotowujemy w tej chwili dwóch pracowników, którzy będą się zajmowali stricte tą czynnością - mówi Krzysztof Machaj, wiceszef lubelskiego wydziału komunikacji. Do tego konieczne jest jeszcze miejsce na archiwum, z którym będzie problem.