Część pojazdów Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego jeździ z sygnalizacją świetlną na dachu. Pozostaje jednak część, która jadąc nawet do akcji z ratownikami nie ma prawa korzystania z tego przywileju. Stoją w korkach. Piotr Van der Coghen, poseł Platformy Obywatelskiej i były szef Grupy Jurajskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, mówi, że ustawa - Prawo o ruchu drogowym precyzuje, które auta jako uprzywilejowane mogą używać kogutów. Na liście są m.in. pojazdy pogotowia ratunkowego, więc według MSWiA samochody używane do akcji m.in. przez GOPR, WOPR czy ratowników górniczych są takimi pojazdami. Ministerstwo uznało, że przepis był przez lata błędnie interpretowany. Samochody ratowników górskich czy woprowców mogą używać kogutów tylko wtedy, gdy otrzymają indywidualne i specjalne zezwolenie MSWiA. Ostatecznie, po wielu dyskusjach, stanęło na tym, że zezwolenia otrzymają wszystkie land rovery defender 110, używane przez goprowców do transportu poszkodowanych. Przecież tu chodzi o ludzkie życie, a nie o to, że komuś nie chce się stać w korkach - mówi Van der Coghen.