Legislacja

Komisja Infrastruktury: światła non stop - tak

9 czerwca 2010

Posiedzenie 68, Sejmu RP (1 dzień) w punkcie 9 dziennego porządku obrad: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskich projektach ustaw o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym (druki nr 716, 835 i 2775).

Komisja infrastruktury zbadała projekt ustawy, która znosiłaby obowiązek jazdy całą dobę na światłach. I jest przeciwko. Na posiedzeniu Sejmu poseł Stanisław Żmijan (PO) argumentował: używanie świateł ma wpływ na poprawę bezpieczeństwa na drogach. "Komisja będzie rekomendować utrzymanie obowiązku włączania świateł przez cały rok" - powiedział. Zdaniem przeciwników całodobowego używania świateł, statystyki dowiodły, że obowiązek ten nie tylko nie poprawił bezpieczeństwa na drogach, ale wręcz je obniżył. Na dowód tego przywołują badania, z których wynika, że tylko 11 proc. samochodów jeżdżących po polskich drogach ma poprawnie ustawione światła, a reszta oślepia kierowców jadących z naprzeciwka. W dodatku - ich zdaniem - widząc jasne światło, kierowca mimowolnie próbuje dostrzec, co jest ponad nim, a więc nie patrzy, co dzieje się na drodze. Pokrzywdzeni są też nieoświetleni, a więc gorzej widoczni w porównaniu z samochodami piesi czy rowerzyści. Poseł Krzysztof Tchórzewski Pis) chce likwidacji tego obowiązku. "Tylko Polska i Czechy pozostały na placu służby lobbystycznej wzmacniającej gospodarkę Rosji" - przekonuje. Przewidują złożenie skargi do Trybunału Konstytucyjnego, twierdząc, że uchwalone w 2007 r. przepisy zostały przyjęte "z naruszeniem procesu legislacyjnego" i "nie powinny być obowiązujące":

Poseł Krzysztof Tchórzewski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Austria uznała tę sprawę za bardzo ważną, dlatego przez półtora roku prowadzono bardzo dokładne badania i analizy, a nie zbierano opinii.

Jakby odpowiadając na pytania posła, co pani marszałek może mi doliczy w czasie, chcę powiedzieć, że nasze uzasadnienie jest bardzo bliskie uzasadnieniu przedstawionemu w parlamencie austriackim. Jeżeli tam też byłoby to rzeczywiście populistyczne, to wtedy taką opinię przyjmę.

Chciałbym zapytać, ile środków w czasie obowiązywania tego przepisu od 2007 r. resort przeznaczył na przeprowadzenie badań oddziaływania włączonych świateł w okresie letnim na bezpieczeństwo. I dlaczego przy wydawaniu opinii rządu nie uwzględniono badań przeprowadzonych przez państwa sąsiednie i Komisję Europejską? Takie badania poza Austrią przeprowadzali Niemcy i Francuzi i nie podeszli do tego w ten sposób, żeby wprowadzić taki zakaz. Pytam, ponieważ w opinii rządu nie ma odniesienia się do tych badań. Dziękuję.”