Wchodzą w życie przepisy, które nie będą już nakazywać Głównemu Urzędowi Miar wydawania tzw. legalizacji na alkotesty - policyjne urządzenia do badania zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Zamiast legalizacji prawo wprowadza "wzorcowanie" - wyjaśnia departament regulacji gospodarczych Ministerstwa Gospodarki. Co w praktyce oznacza zmiana "legalizacji" na "wzorcowanie"? Dotychczas za rzetelność wskazań alkotestów odpowiadało państwo. Teraz to się zmieni, bo "wzorcowanie" alkotestu to wydanie zaświadczenia przez uprawnione, ale prywatne laboratoria. Problem jest w tym, że jeszcze nikt nie wie, czy policja będzie miała obowiązek wzorcowania alkomatów. Jeżeli tak się stanie, wkrótce przestaną być ważne atesty Głównego Urzędu Miar, bo... zmiany w przepisach nie są jeszcze przygotowane. Może się też okazać, że dowody na pijanych kierowców dostarczane przez policję do szybkich sądów nie będą przez nie rozpatrywane. - Trudno powiedzieć, jak będą orzekać sądy, jeżeli dowodem będzie badanie alkotestem bez legalizacji – mówi prawnik - Z drugiej strony nie sadzę, żeby sama policja nie wycofała tych urządzeń i korzystała z tych, którym legalizacja jeszcze się nie skończyła. Alkotestów będzie mniej, ale będą. Podkomisarz Krzysztof Hajdas z zespołu prasowego komendy głównej zapewnił jedynie, że policja będzie postępować zgodnie z prawem. Kiedy wszyscy zapewniają, że jakaś zmiana przepisów nie spowoduje problemów, to często nie do końca się to sprawdza – komentuje redakcja “Nowości”. I w przypadku policyjnych alkotestów może być tak, że ktoś o czymś zapomni i ostatecznie okaże się, że nie wszystko jest tak proste, jak się na początku wydawało. Bo na przykład, ile będzie w kraju miejsc upoważnionych do przeprowadzania wzorcowań, które podobno niewiele różnią się od poprzednich legalizacji przeprowadzanych wyłącznie przez Główny Urząd Miar. Teraz według zamysłu mają je przejąć firmy prywatne.