Zbliżają się wakacje, dlatego kursy pozwalające pozbyć się punktów karnych cieszą się w całym kraju coraz większą popularnością. Wystarczy jedna brawurowa podróż i można zgarnąć komplet dozwolonych punktów, tj. 24. Potem czeka nas już kolejny egzamin, który niełatwo zdać. Jak się przed tym ustrzec? Trzeba pójść na szkolenie tzw. punktowe - przypomina “Rzeczpospolita”.I przypomina, iż szkolenia takie organizują word-y, że kierowca dwa razy w roku może skorzystać tą drogą z redukcji (o 6) punktów karnych, i niestety także i to, że istnieje grupa stałych uczestników tych szkoleń. Pamiętajmy, że odejmowanie jest możliwe dopóty, dopóki nie dobrniemy do granic limitu. Przy 25 punktach karnych pozostaje już tylko zdać egzamin kontrolny. Egzamin odbywa się na normalnych zasadach.
Jak wygląda szkolenie? Jest podzielone na dwa moduły. Pierwszy prowadzi psycholog, drugi policjant. W ciągu sześciu godzin trzeba jedynie wysłuchać przygotowanych referatów na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego, obejrzeć kilka filmów o tragicznych skutkach wypadków drogowych i potwierdzić swoją obecność na całych zajęciach. Na koniec szkolenia dostaniemy zaświadczenie wydane przez dyrektora odpowiedniego wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego, na podstawie którego komendant wojewódzki policji prowadzący ewidencję punktów karnych wykreśla sześć punktów karnych.