
(Fot.: PD@N 338-2)^ Francuska muzułmanka została ukarana mandatem w wysokości 22 euro, ponieważ prowadziła samochód w tradycyjnej chuście, odkrywającej jedynie oczy. W ustawie, na którą powołał się policjant, wymienione z nazwy są rzeczy, które mogą ograniczać widoczność: inni pasażerowie, transportowane przedmioty i naklejki na szybie. Nie ma wśród nich ubioru.

(Fot.: PD@N 338-3)^ Policjant w mandacie napisał, że jest on wystawiony za prowadzenie w warunkach niewygody i nie chciał sprecyzować na czym polegają te “warunki niewygody” - powiedziała ukarana. Dziennikarzom agencji AFP opowiedziała o swojej wymianie zdań z policjantem. Podobno powiedział jej: "Nie wiem, jak to się robi w pani kraju, ale w naszym kraju tak nie prowadzimy". "Mój kraj to także pana kraj, bo jestem Francuzką" - odpowiedziała kobieta. Odsłoniła twarz, by policjant mógł sprawdzić, czy dokumenty należą do niej, ale i tak dostała mandat w wysokości 22 euro.
W Nantes (zachodnia Francja) 31-letnia muzułmanka została ukarana mandatem, ponieważ prowadziła samochód mając na twarzy burkę odsłaniającą jedynie oczy. Policjanci uznali, że taki stroj utrudnia kierowanie pojazdem. Argumentowano, że pole widzenia kobiety było ograniczone i mogła spowodować wypadek - poinformowała BBC. Kobieta mandatu nie przyjęła i sprawa trafiła do sądu. Adwokat kobiety, Jean-Michel Pollono, zapowiedział złożenie odwołania. Jego zdaniem muzułmańska zasłona ogranicza widoczność w takim samym stopniu jak kask motocyklowy. Postępowanie policji adwokat nazwał naruszeniem praw człowieka. "Obecnie żadne prawo nie zabrania noszenia nikabu" - podkreślił Pollono. Czy rzeczywiście "stworzyła zagrożenie"? Zdaniem BBC sprawa ma charakter symboliczny, ponieważ wpisuje się w trwającą już od blisko roku we Francji batalię wokół muzułmańskich zasłon. Rzecznik rządu Luc Chatel poinformował, że francuskie władze opowiadają się za całkowitym zakazem noszenia przez kobiety ubiorów zakrywających je od stóp do głów. Prezydent Nicolas Sarkozy uważa, iż burki (zakrywające oczy siateczką) czy odsłaniające jedynie oczy nikaby powinny być całkowicie zabronione w miejscach publicznych. Dziennikarze przypominają, iż w marcu br. francuska Rada Konstytucyjna sprzeciwiła się generalnemu zakazowi noszenia tego ubioru i zaproponowała ograniczenie zakazu do niektórych miejsc, np. urzędów czy posterunków policji. Mimo wątpliwości konstytucyjnych francuski rząd podtrzymał wolę wprowadzenia zakazu we wszystkich miejscach publicznych. Według rzecznika rządu, nowe przepisy mogą być przyjęte przez parlament jeszcze przed wakacjami. MSW szacuje, że twarze zasłania we Francji mniej niż 2 tys. kobiet, podczas gdy muzułmanów jest 5 mln. Podejmowanie jej powoduje jednak, że odium pada na wszystkich muzułmanów. Jako pierwszy kraj europejski nad bezwzględnym zakazem noszenia muzułmańskich zasłon twarzy w miejscu publicznym dyskutowali w marcu br. parlamentarzyści w Belgii. Projekt ustawy przewiduje nawet więzienie za noszenie burki oraz nikabu (belgijscy posłowie przegłosowali 29.4.2009 zakaz zasłaniania twarzy w miejscach publicznych.- red.).