Legislacja

Kwalifikacja wstępna i okresowe szkolenie kierowców - obowiązują

11 września 2009

Nowy przepis nakazuje oprócz kursu podstawowego na prawo jazdy kategorii C1, C1+E, C i C+E przechodzić również dodatkowe szkolenie - kwalifikację wstępną. Okres szkolenia dla nowych adeptów zawodu będzie wynosił 280 godzin. W porównaniu z dotychczasowym obowiązkiem zaliczenia 34 godzin zajęć podczas kursu prawa jazdy jest to niezwykle radykalna zmiana. Teoretycznie wszyscy powinni pochwalać nowy przepis, ponieważ ma on służyć szczytnemu celowi, jakim jest poprawa bezpieczeństwa na naszych drogach. Wprawdzie szkolenie będzie trwało bardzo długo – kierowcy, sceptycznie odnoszący się do kwalifikacji wstępnej, oceniają, że mniej więcej tyle co jeden rok studiów wyższych – jednak jego przytłaczającą większość mają stanowić zajęcia teoretyczne. Mają wypełnić aż 260 godzin szkolenia – 195 godzin części podstawowej, wspólnej dla przewozu rzeczy i osób, oraz 65 godzin zajęć specjalistycznych. Ale to nie wszystko. Kierowcy będą również zobowiązani do dodatkowych okresowych szkoleń i częstych badań. Na szkolenie praktyczne w ramach kwalifikacji wstępnej pozostaje skromne 20 godzin, a w tym jedynie 4 godziny są przeznaczone na jazdy w warunkach specjalnych.
Wprowadzana kwalifikacja wstępna staje się szkoleniem obowiązkowym. Wśród problemów towarzyszących wdrażaniu kwalifikacji wstępnej, jednym z najistotniejszych jest brak profesjonalnych i odpowiednio wyposażonych ośrodków szkoleniowych. Mimo że na jazdę w specjalnych warunkach przeznaczono cztery godziny, to fakty są takie, że w Polsce nie ma ani jednego autodromu z prawdziwego zdarzenia, na którym można by prowadzić nawet tak okrojone szkolenie praktyczne - komentują szkoleniowcy. Przez środowisko transportowe przetoczyła się dyskusja, dotycząca tego, w jaki sposób wyposażyć ośrodki szkoleniowe: czy zdecydować się na budowę nowoczesnych autodromów, czy postawić na szkolenie przy pomocy symulatorów. Niebagatelną rolę odgrywa aspekt finansowy. W wypadku pierwszej opcji trzeba się liczyć z wydaniem kwoty około miliona euro, w drugim przypadku to, w zależności od producenta, wydatek na poziomie 400–600 tys. euro. Ośrodki szkolenia w Polsce powinny dążyć do tego, by kierowcy mogli przejść jak najwszechstronniejsze szkolenie. Docelowo kierowca powinien mieć możliwość ćwiczenia we wszystkich formach, czyli na symulatorze, autodromie i w ruchu drogowym. Dlatego w Polsce powinno powstać kilka dużych autodromów, na których mogłyby się szkolić całe grupy kierowców jednocześnie - uważa dr Izabella Mitraszewska (ITS). Obecnie autodromów spełniających nowe uwarunkowania w zakresie ich wyposażenia jest kilka, może kilkanaście. W kwestii symulatorów - w Łodzi, z początkiem maja, oddano do użytku pierwszy symulator norweskiej firmy AutoSim, który będzie służył do szkoleń organizowanych przez Łódzkie Stowarzyszenie Przewoźników Międzynarodowych i Spedytorów. Jest to pierwsze tego typu urządzenie nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Równie istotnym problemem jak wadliwe przepisy i brak odpowiedniej infrastruktury jest niedopracowanie systemu finansowania szkolenia. Mało którego kandydata na kierowcę stać na wyłożenie kwoty 8-10 tys. zł. Szansą na uniknięcie wysokich opłat jest skorzystanie z pomocy urzędów pracy, które w przypadku bezrobotnych mogą współfinansować szkolenie.

Zobowiązanie wynika z dyrektywy 2003/59/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 lipca 2003 r. w sprawie wstępnej kwalifikacji i okresowego szkolenia kierowców. Stopień i jakość przygotowań do wprowadzenia założeń dyrektywy odbiegają od oczekiwań środowiska transportowego. Ujednolicenie wymagań wobec kierowców w całej Unii Europejskiej ułatwi polskim kierowcom dostęp do pracy za granicą. Skorzystają też rodzimi przewoźnicy, którzy będą mogli zatrudniać pracowników z innych krajów Wspólnoty. W Polsce zdecydowano się na pełne 280-godzinne szkolenie, chociaż istniała szansa wprowadzenia szkolenia skróconego w wymiarze 140 godzin. Z takiej możliwości skorzystały niemal wszystkie kraje Unii Europejskiej, oprócz dwóch – Polski i Malty. Trudno wytłumaczyć, dlaczego mimo tylu problemów z wdrożeniem nowych przepisów nie zdecydowano się wprowadzić zmian do ustawy.