(284-18) TVN Warszawa: Bywa, że w godzinach porannego szczytu poruszają się z prędkością 20 km/h, a jadący za nimi dostają białej gorączki. L-ki to prawdziwa zmora tych, którzy mają w pobliżu domu szkoły jazdy - informuje TVN Warszawa. W stolicy Najgorzej jest na Targówku, bo tam tych szkół jest najwięcej. A to dlatego, że w tej dzielnicy zlokalizowano największy ośrodek egzaminacyjny. - Na zakręcie, zamiast na pedał gazu to na hamulec. Ja za nim jechałem, mało co nie wjechałem w tyłek – irytuje się jeden z kierowców. - Żeby w porannym szczycie z kursantem na miasto? - pyta bezradnie inny. Kierowcy nie są zbyt wyrozumiali i podpowiadają rozwiązanie konfliktu. - Powinna być jakaś szkółka specjalna dla nich, czasami są korki, bo oni nie umieją jeździć jeszcze, więc wiadomo wstrzymują ruch - zauważa dla TVN Warszawa napotkany kierowca.
Opinia (1): Do e-Lek trzeba się przyzwyczaić. Jeżdżą one najczęściej z taką samą prędkością jak inni, poza tym można je przecież wyprzedzić. Przeszkadzają tylko tym kierowcom (tzw. szybkim i wściekłym), którzy jeżdżą z prędkościami powyżej dozwolonych. A poza tym "zapomniały woły jak cielętami były". Marek M.
Opinia (2): Jestem instruktorem nauki jazdy w Gdańsku, na co dzień mam do czynienia z jazdą w korkach i z chamstwem, które panuje wśród kierujących, którzy – jak twierdzą – potrafią już jeździć. Ciągłe trąbienie na L-ki oraz obrzucanie nas wulgarnymi słowami jest na porządku dziennym. Żeby zostać dobrym kierowcą trzeba uczyć się jazdy właśnie w ruchu miejskim, a nawet w największych godzinach szczytu. Każdy z nas posiadających prawo jazdy zdobywał swoje doświadczenie właśnie na ulicach miasta. Nie traktujmy więc kandydatów na kierowców jako trędowatych (zło konieczne). Ty też się uczyłeś...
Pozdrawiam wszystkich i życzę szerokiej drogi. Instruktor S.
Opinia (3): Wszyscy kierowcy z tzw. praktyką, narzekają na to, że samochody nauki jazdy (utrudniają ,spowalniają) ruch drogowy: zapewne jest w tym trochę prawdy. Jednak pytam wszystkich kierowców: czy wy nigdy nie uczyliście się jazdy na drogach, od razu jechałeś jak stary zawodowiec (pomyśl, może tak Ci wychodziła jazda, że instruktor bał się z Tobą jeździć?).
Kilka rad dla nerwusów:
1. Ułatw zmianę pasa ruchu(nie strasz go);
2. Nie wymuszaj pierwszeństwa (stosuj się do przepisów ruchu);
3. Wyprzedaj zgodnie z przepisami (nie zajeżdżaj drogi po wyprzedzeniu);
4. Więcej cierpliwości i taktu na drodze usprawni płynność ruchu;
5. Pamiętaj, każdy z nas się kiedyś uczył jeździć pojazdem;
6. Drogi publiczne przeznaczone są do ruchu wszystkich uczestników( i zawsze spotkamy mniej sprawnych i bardziej sprawnych jej uczestników);
7. Irytacja przeszkadza, natomiast wyrozumiałość i cierpliwość pomaga.
Zastosujcie się do tych paru rad, a przekonacie się o ile przyjemniej będzie się jeździło po naszych drogach: wtedy elki też będą mniej Was irytować na drodze. Zdzisław B.
Opinia (4): Warto by upublicznić rady poprzednika. Może to dałoby niektórym kierowcom coś do myślenia. Życzliwość na drodze pomaga każdemu z nas. Adam T.
P.S. Tym bardziej, że L-ki często bardziej niż nieporadnością irytują kierowców zupełnie czymś innym: tym, że nie przekraczają dopuszczalnej prędkości.
Opinia (5): Jestem instruktorem i troszeczkę mnie to przeraża że "doświadczeni" kierowcy dyskryminują tych, którzy dopiero się uczą, niestety ci nerwowi też mogliby czegoś się nauczyć. Czasami są tygodnie, że kilka razy muszę się tłumaczyć, że zatrzymałem się na stopie czy na sygnalizacji z zieloną strzałką, bo przecież to bardzo dziwne jak te L-ki jeżdżą? 50km/h po obszarze zabudowanym czy 20km/h to karygodne. Niestety takie są przepisy i L-ki są jedynymi samochodami, które w mieście jeżdżą zgodnie z ustawową prędkością. Witek
Opinia (6): Jestem za tym, aby zlikwidować kursy i egzaminy... masz 18 lat siadaj i jedz... po co sie uczyć... ABSURD!! L-ki przeszkadzają tym, którzy nagminne łamią przepisy!! Andy
Opinia (7): Tak przeszkadzają, gdyż przez L-ki często nie mogę dostarczyć towaru na czas, bo jeżdżąc po Śląsku nie dosyć że dziury to jeszcze kilka L-ek 20 km na godz. i przerwa wypada mi w środku miasta, a według czasu jazdy powinienem być kilkanaście km dalej. Andrzej J.
Opinia (8): O ZNOWU Andrzej J. TEN CO MA JUŻ PRAWKO OD 25 LAT JUŻ TAK DŁUGO, ŻE ZAPOMNIAŁ JAK SAM BYŁ ZAWALIDROGĄ JAK SIĘ UCZYŁ MYŚLĘ, ŻE DALEJ POTRZEBUJESZ POMOCY. Dario