Wiceminister finansów Mirosław Barszcz powiedział: “Musimy zlikwidować akcyzę, bo Komisja Europejska nas upomniała, że ogranicza swobodę przepływu towarów. Nie chcemy jednak rezygnować z opodatkowania aut. Nowy podatek ma zapewnić budżetowi dochody na takim poziomie jak akcyza - obecnie prawie 1 mld zł rocznie”.
Nowy podatek ekologiczny będzie liczony według skomplikowanego wzoru: S = cc2 * euro * stawka.
Dla poszczególnych norm toksyczności spalin Ministerstwo Finansów proponuje następujące współczynniki: • norma Euro 0 (w przybliżeniu auta rejestrowane w UE do 1991 r. włącznie) - współczynnik 11; • Euro 1 (1992-95) - 7,3; • Euro 2 (1996-99) - 2,8; • Euro 3 (2000-05) - 1,8; • Euro 4 (od 2006 ) - 1; • Euro 5 (norma, która będzie obowiązywać od 2010 r.) - 0,9.
Na nowym podatku skorzystają nabywcy drogich limuzyn. Kupując np. Mercedesa C230 z silnikiem 2,5 litra, trzeba zapłacić teraz ok. 14 tys. zł podatku akcyzowego. Podatek ekologiczny od takiego auta wyniesie nieco ponad 3,1 tys. zł - cztery i pół razy mniej. Od nowych tańszych aut podatek ekologiczny wyniesie mniej więcej tyle co dziś akcyza – komentuje “Gazeta Wyborcza”. Ustawa ma obowiązuwać od września br.

Link do wykresu: “Gazeta Prawna” - “Podatek ekologiczny zastąpi akcyzę”