Legislacja

Miejsce parkingowe dla niepelnosprawnego

13 grudnia 2007

Od ponad roku pan Józef Józefowicz z Gdańska nie może doczekać się, aż służby miejskie zrobią mu przed domem miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych. Wszystko przez przepisy, które mówią, że niepełnosprawny musi sam częściowo to miejsce przygotować. Władze miasta obiecały "Patrolowi reporterów" zmianę przepisów. Pan Józef jest inwalidą pierwszej grupy. Miejsc do parkowania przed jego blokiem na gdańskim Chełmie jest niewiele. W swoim ogródku przygotował więc niewielki placyk na samochód, ale wjazd do niego bez przerwy zastawiają mu samochodami sąsiedzi. Rok temu GZNK odpowiedziało, że miejsce parkingowe mu przygotuje, ale do prac przystąpiono dopiero w sierpniu br. - Nie dość, że tyle zwlekali, to zrobili to fatalnie, wykarczowali trochę trawy i rzucili betonowe płyty - oburza się pan Józef. - Nie namalowali koperty, nie postawili znaku. Nikt nie wie, że to miejsce dla niepełnosprawnego i dalej mam zablokowany wjazd. W umowie na dzierżawę miejsca parkingowego GZNK napisało, że resztę (kopertę i znak) pan Józef ma wykonać sam, na własny koszt. - Takie mamy przepisy, zostały określone już przed laty przez prezydenta miasta Gdańska - stwierdza Leszek Nawrocki, wicekierownik działu eksploatacji GZNK. - To absurd, że niepełnosprawni muszą sami robić sobie miejsca parkingowe i to w latach kampanii społecznych na ten temat - ocenia Dariusz Majorek, szef gdańskiego oddziału PFRON. - Dla pełnosprawnych namalowanie koperty i wstawienie znaku to robota na kilkanaście minut, dla niepełnosprawnego może to być bariera nie do przeskoczenia. - Dlatego trzeba te przepisy natychmiast zmienić - powiedziała nam Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska ds. społecznych. - Miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych muszą być wykonywane całościowo, osobiście zajmę się tą sprawą. W tym roku 34 niepełnosprawnych wystąpiło do GZNK o przygotowanie miejsc parkingowych przed ich domem. Koszt namalowania jednej koperty i wstawienie znaku to ok. 50 zł.