Informacja MT w związku z artykułem “Na budowę autostrad może zabraknąć nawet 50 mld zł” (“The Wall Street Journal Polska”)
Redaktor Adam Woźniak w artykule o alarmującym tytule “Na budowę autostrad może zabraknąć nawet 50 mld zł”, zamieszczonym w “The Wall Street Journal Polska” 11 września 2007 r. stwierdza, że: “Do realizacji rządowego programu rozbudowy dróg może zabraknąć nawet 50 mld zł”. Ubolewamy, że autor nie zwrócił się, przed napisaniem artykułu, do Ministerstwa Transportu. Uzyskałby wówczas informację, że przygotowany przez Ministerstwo Transportu “Program budowy dróg krajowych na lata 2007-2015” po decyzji Komitetu Stałego Rady Ministrów został przekształcony w “Program budowy dróg krajowych na lata 2008-2012”, na realizację którego Komitet Stały RM przeznaczył 126 mld zł. Artykuł odnosi się więc do nieaktualnego stanu. Niezależnie od tego, zawarte w nim wnioski są chybione również w odniesieniu do poprzedniego Programu. Zgadzamy się z diagnozą, że koszty wykonania i materiałów będą rosły, jednakże nie podzielamy opinii cytowanych przez autora artykułu tzw. ekspertów, że “Plan jest mocno niedoszacowany”. Można przypuszczać, że formułowali oni swoje sądy bez znajomości żadnego z dwóch programów rządowych. Ich obawy, a także wnioski autora artykułu są bezzasadne. Zarówno rządowy “Program budowy dróg krajowych na lata 2008-2012”, jak i poprzedni – na lata 2007-2015 zakłada 25-procentową rezerwę przewidzianą na wzrost cen. W związku z tym, Ministerstwo Transportu nie widzi żadnej potrzeby wprowadzania zmian rzeczowych w tym Programie. “Program budowy dróg krajowych na lata 2008-2012” został skierowany pod obrady Rady Ministrów i do końca września br. spodziewamy się jego zaakceptowania przez rząd. Opracowany w resorcie transportu program stanowi gwarancję realizacji wszystkich projektów drogowych na EURO 2012. Ponadto informujemy, że przedstawione w tekście artykułu trzy przetargi zostały przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, pomimo wzrostu cen, zostały rozstrzygnięte i czekają na standardową kontrolę Urzędu Zamówień Publicznych.