
(Fot.: PD@N 339-4)
Za przekroczenie limitu 24 punktów można stracić prawo jazdy - o czym wie każdy kierowca. Wielkim powodzeniem cieszą się najróżniejsze sposoby niwelowania kary punktowej. Sposoby są różne legalne, ale też nielegalne. Legalny sposób to przejście dodatkowego kursu w ośrodku szkolenia kierowców i zdjęcie ze swego konta sześciu punktów karnych. Cena takiego kursu w Poznaniu wynosi około 300 zł. Są też sposoby nielegalne. O tych już wielokrotnie pisaliśmy - to sprzedawanie punków karnych. Szczególnie w internecie kwitnie ich rynek. “Głos Wielkopolski” cytuje: "Przyjmę do 18 pkt. karnych... Szybkie spotkanie i załatwienie sprawy... " - pisze osoba z Poznania. Do tego zamieszcza dane kontaktowe i cenę za "usługę" - 100 zł. W sieci jest pełno podobnych ogłoszeń z całego kraju. Jak podaje wielkopolska policja, robi tak połowa "złapanych" przez radar, która pojawia się w komendzie - komentuje gazeta. Jak to tylko możliwe, wypierają się tego, co widać na zdjęciu z fotoradaru. W przypadku firm, gdzie używane są samochody służbowe tłumaczą, że nie prowadzą ewidencji kierowców, osoby prywatne nie pamiętają, komu użyczają auta, twierdzą, że zdjęcia są nieczytelne, albo nie rozpoznają swoich pojazdów. - Kierowcy próbują też wmówić, że auto prowadziła ich wiekowa babcia lub dziadek. Bywa też, że mąż próbuje przekazać mandat na żonę i odwrotnie - opowiada Andrzej Borowiak, rzecznik policji w Poznaniu. - Powinni jednak wiedzieć, że istnieje możliwość ukarania za niewskazanie sprawcy wykroczenia.