
(Fot.: PD@N 474-34)
Czy silniejsi będą ustępować słabszym? Na forach internetowych kierowcy są podzieleni, pytają, czy będą musieli zatrzymać się na widok każdego, kto zbliży się do przejścia? Co to znaczy bezpośrednio przed przejściem i jak ocenić, czy pieszy chce przejść, czy tylko stoi na chodniku? To jedne z niewielu pytań stawianych w ramach dyskusji medialnej nad projektem wprowadzenia do kodeksu drogowego bezwzględnego prawa pierwszeństwa dla pieszego na pasach. Pomysł popiera Bractwo Rowerowe z Radomia. Jako ilustrację do nagminnego łamania przepisów przez kierowców do redakcji “Gazety pl Radom” filmik w którym, samochód z naprzeciwka zatrzymał się w celu przepuszczenia pieszej. To samo zrobił rowerzysta - dodatkowo zjeżdżając na środek pasa ruchu, aby zapobiec omijaniu z lewej strony. Niestety kierowca toyoty nie zważał na nic i ominął rowerzystę na przejściu dla pieszych. O zajściu została poinformowana policja. - Jako rowerzysta, ale również jako kierowca, zatrzymuję się przed przejściami, aby ustąpić pierwszeństwa pieszym. Kierowcy nagminnie ignorują manewry wykonywane przez rowerzystów, dlatego też na drogach o jednym pasie w danym kierunku zjeżdżam bliżej środka pasa, żeby uniemożliwić wyprzedzanie mnie, gdy przepuszczam pieszych. Niestety nie da się tak zablokować wszystkich uczestników ruchu, co obrazuje film - mówi Sebastian Pawłowski z Bractwa Rowerowego. Dodaje, że rok vacatio legis da czas szkołom jazdy na wdrożenie w naukę nowych przepisów i kampanię medialną informującą o prawach pieszych.