Darmowy przejazd autostradą dla kierowców, którzy trafią na dłuższy remont, a do ich dyspozycji pozostaje tylko jeden pas ruchu. Nie możemy płacić za przejazd autostradą, skoro jedziemy drogą, która autostradą nie jest - twierdzi Andrzej Adamczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, który przekazał marszałkowi Sejmu projekt zmian w ustawie o autostradach. Darmowa ma być jazda w konkretnych sytuacjach i na konkretnych odcinkach. Przerwa między kolejnym remontem lub przebudową odcinka nie może być krótsza niż pół roku, a sam remont musi trwać dłużej niż miesiąc. Projektodawcy chcą także, aby o remontach i przebudowie każdy kierowca miał szansę się dowiedzieć, zanim wjedzie na płatny odcinek. Posłowie chcą też zapisać, aby wszystkie umowy o budowę i eksploatację autostrad zawarte przed dniem wejścia w życie ustawy podlegały renegocjacji właśnie pod kątem zwalniania z opłat w czasie remontów.
Przypomnijmy, iż w maju br. sąd uniewinnił kierowcę, który po przejechaniu autostradą A-4 odmówił uiszczenia drugiej części opłaty, gdyż uznał, iż warunki przejazdu nie spełniały jego oczekiwań (autostrada była w remoncie).Sąd uznał, że kierowca nie dopuścił się wyłudzenia przejazdu, ponieważ w momencie wjazdu na autostradę nie miał takiego zamiaru. Sąd wskazał także na potrzebę respektowania prawa konsumenta do kwestionowania jakości usługi. Było to pierwsze takie rozstrzygnięcie w sprawie warunków przejazdu autostradą w Polsce.