Legislacja

Po tygodniu: pijani kierowcy w trybie przyspieszonym

20 marca 2007

Ponad 65 wyroków wydały w ciągu tygodnia w całym kraju szybkie sądy, kilkanaście jest już prawomocnych. Minister sprawiedliwości cieszy się z sukcesu, a sędziowie podliczają koszty ekspresowego sądzenia. Nic bardziej niż bezkarność nie zachęca przestępców do kolejnych zbrodni - tak tuż przed ich startem zachwalał sądy 24-godzinne Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości. Po tygodniu wynik nie jest może imponujący, ale widać, że szybkie sądy ruszyły. W całym kraju wydały ponad 65 wyroków. W większości orzekły karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa, trzy lata. Najczęściej karano pijanych kierowców i rowerzystów. Z danych, które powoli spływają do Ministerstwa Sprawiedliwości z całej Polski, wynika, że najwięcej sprawców złapano i osądzono we wrocławskich sądach (18). Pracowite okazały się także sądy w Szczecinie i w Warszawie. Szybkiego wymierzenia sprawiedliwości, tak jak obiecał minister Ziobro, doczekała się już pijana matka opiekująca się małymi dziećmi, chuligani po meczu ligowym w Łodzi czy mężczyzna ubliżający strażnikom miejskim. - Tylko jakim kosztem? - pytają sędziowie na dyżurach. Wymieniają cenę adwokata (dostaje360zł za rozprawę), posiłki dla zatrzymanego,izbę wytrzeźwień, dowiezienie do prokuratury i sądu. -Jeśli w grę wchodzi skazanie niebezpiecznego chuligana, to koszty trzeba ponieść, ale jeśli policja przyprowadza nam pijanego rowerzystę z niesprawnym rowerem, to trudno się na nie godzić -mówią sędziowie. Ministerstwo Sprawiedliwości dopiero po miesiącu gruntownie oceni procedurę i koszty jej wprowadzenia. Monitoring będzie trwał kilka miesięcy. Czas na zmiany przyjdzie później. Pierwszy w nowym trybie odpowiadał pijany rowerzysta złapany kilka minut po północy z 12 na 13 marca2007 r. Złamał orzeczony wobec niego dwa tygodnie wcześniej zakaz prowadzenia pojazdów. Po kilkunastu godzinach, gdy wytrzeźwiał, usłyszał wyrok: cztery miesiące ograniczenia wolności. Dużo surowszy, ale i szybszy (rozprawa trwała niecałą godzinę), był sąd poznański. Skazał na 2 tys. zł grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na dwa lata kierowcę, który został złapany na jeździe po pijanemu - miał 0,6 promila alkoholu we krwi. Pozwolił też na publikację wyroku. Z policyjnych szacunków wynika, że w przyspieszonym trybie toczyć się może nawet 200 tys. spraw rocznie. Już pierwsze statystyki pokazują, że wśród skazanych najwięcej jest pijanych kierowców.