Zapowiadany podatek ekologiczny (miał zastąpić akcyzę) przepadł. Ministerstwo Gospodarki zrezygnowało z dalszych prac nad tym pomysłem. Resort mówi o wprowadzeniu bonusów za złomowanie starych pojazdów - dopłata rządowa ma pomóc w zakupie nowych samochodów. Podatek, nad którym trwały prace miał być płacony co roku i naliczany w inny sposób niż akcyza. "Jego wysokość będzie zależała od poziomu emisji CO2 lub od spełnianej normy czystości spalin i pojemności silnika, w przypadku starszych aut, których producenci nie mają danych dotyczących CO2" - zapowiadał kilka tygodni temu Jacek Kapica, wiceminister finansów. Zdaniem ministerstwa nowe rozwiązanie miało wspierać kupowanie nowych, bardziej ekologicznych aut, a nie samochodów przywożonych z zagranicy - starszych, czy wycofanych z użytku. "Zespół, w którego skład wchodzą przedstawiciele kilku resortów, m.in. gospodarki, finansów i środowiska, zaproponował czasowe zawieszenie prowadzonych analiz mających służyć przygotowywaniu założeń do zmiany systemu opodatkowania samochodów” - potwierdziła Bogna Gudowska z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki. Jako jeden z powodów takiej decyzji wymieniła ewentualne problemy budżetu państwa, czyli możliwe opóźnienia planowanych wpływów w związku z rezygnacją z podatku akcyzowego i wejściem w życie nowych przepisów.