Legislacja

Podróż, która nie jest podróżą służbową

19 listopada 2008

Kierowca, który w umowie ma jako miejsce pracy wpisany obszar UE, nie jest w podróży służbowej stwierdził w swojej uchwale Sąd Najwyższy z 19 listopada 2008 r. podjętej w powiększonym siedmioosobowym składzie (sygn. akt II PZP 8/08). Sąd Najwyższy, podejmując uchwałę, odpowiedział na pytanie: czy wykonywanie przez pracownika uzgodnionej między stronami pracy, która polega na stałym przemieszczaniu się na określonym obszarze, jest podróżą służbową w rozumieniu art. 775 § 1 kodeksu pracy. Jego zdaniem podróż służbowa związana jest z incydentalnym sprawowaniem funkcji poza firmą, a pracownik stale przemieszczający się nie jest w podróży służbowej. Sąd Najwyższy uznał, że art. 775 § 1 k.p., mówiąc o stałym miejscu pracy, nie dokonuje tak poważnego rozróżnienia między miejscem pracy a stałym miejscem pracy. W ocenie sądu art. 29 § 1 k.p. mówiący o konieczności umówienia miejsca pracy pozwala określić je nieco szerzej i w jego zakresie mieści się stałe miejsce pracy. Podróż służbowa musi mieć charakter incydentalny. Rodzaj pracy nie może polegać na wykonywaniu stałych podróży służbowych. – Wszelkie próby zastosowania tej uchwały SN i złagodzenia jej skutków dla kierowców oznaczają kolejny wzrost kosztów firmy transportowej i potencjalne zwolnienia – mówi Jan Buczek z Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Komentuje Arkadiusz Sobczyk, kancelaria Sobczyk & pracownicy - Paradoksalnie takie orzeczenie nie musi oznaczać, że pracodawcy z branży transportowej zaczną masowo wpisywać jako miejsce świadczenia pracy np. obszar Unii Europejskiej. Z punktu widzenia pracodawcy może się okazać korzystniejsze, by pracownik formalnie przebywał w podróży służbowej. Zawężenie miejsca pracy do siedziby firmy skutkuje obowiązkiem wypłacania diet, ale nie trzeba od nich płacić podatków ani składek ubezpieczeniowych.