Ponad 1000 przestępstw zarzuciła śląska policja właścicielowi szkoły jazdy i pracującym u niego instruktorom. O wypisywanie fałszywych zaświadczeń oskarżona została też zaprzyjaźniona ze szkołą lekarka. Śledczy ustalili, że 34-letni mieszkaniec Piekar Śląskich, właściciel dwóch szkół jazdy (w Piekarach i Bytomiu), chętnych na kurs przyjmował już w czasie jego trwania. Za kierownicą sadzał ich, zanim nauczyli się teorii. Zaprzyjaźniona z mężczyzną lekarka wypisywała kursantom zaświadczenia lekarskie ze wstecznymi datami. W tym samym czasie zatrudnieni w szkole jazdy instruktorzy pomagali im w zdobyciu dokumentów o odbyciu szkolenia teoretycznego. Wszyscy pomocnicy oszusta za lewe dokumenty dostawali pieniądze. Akt oskarżenia przeciwko właścicielowi szkoły nauki jazdy i nieuczciwej lekarce trafił do sądu - doniosła “Gazeta pl”.