Komisja Europejska (KE) upomniała Polskę za odmowę rejestracji aut z kierownicą po prawej stronie produkowanych z myślą o ruchu lewostronnym. KE jest zdania, że Polska łamie unijną dyrektywę o homologacji typów układów kierowniczych z 1970 r., dyrektywę ramową o homologacji pojazdów silnikowych z 2007 r. a nade wszystko art. 28 unijnego traktatu gwarantujący swobodę przepływu towarów na wspólnym unijnym rynku. Do tego - uważa KE - sprowadza się polski wymóg, by przed rejestracją pojazdu w Polsce przełożył koło kierownicy na lewą stronę. Nie ma ku temu powodów, skoro - argumentuje KE - tego rodzaju samochody z powodzeniem są rejestrowane i jeżdżą w innych krajach UE, nie tylko Wielkiej Brytanii.
Kielczanin Grzegorz Dorobek. Rok temu wrócił z Anglii autem z kierownicą po prawej stronie. -Chciałem ją przełożyć, ale dowiedziałem się, jakie to koszty - mówi. Nie mógł zarejestrować auta bez przerówki. Zaczął się odwoływać - do starostwa w Końskich, Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. Próbował załatwić sprawę w Ministerstwie Infrastruktury. Bez skutku. Skierował skargę do Komisji Europejskiej. Opel stoi w szopie. skarga ma być rozpatrzona w czerwcu.