Legislacja

Rozstrzygnięcia w sprawie praw pieszych wracają do podkomisji specjalnej

18 marca 2015

Odbyło się posiedzenie nr 322 Komisji Infrastruktury. W porządku obrad m.inn. zaplanowano rozpatrzenie sprawozdania podkomisji nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 1859) - przedstawiający - przewodniczący podkomisji poseł Józef Lassota. Przewodniczący podkomisji informował obecnych: “Podkomisja powołana przez Komisję odbyła pięć posiedzeń. Za każdym razem bardzo aktywnie i licznie uczestniczyli w nich przedstawiciele środowiska związanego z tematyką i przedmiotem nowelizacji. Przedmiotem nowelizacji była ustawa - Prawo o ruchu drogowym, która głównie skupiała się na określeniu sytuacji pieszych przy przechodzeniu przez jezdnię na przejściach dla pieszych, oczywiście tam gdzie nie ma świateł.Pierwotny projekt reprezentowany przez panią poseł Beatę Bublewicz obejmował również dwa następne elementy, to znaczy sprawdzanie umiejętności udzielania pomocy medycznej przy uzyskiwaniu uprawnień do prowadzenia pojazdu, a także obowiązek przeprowadzenia kampanii informacyjnej przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Podkomisja wypracowała sprawozdanie, które państwo mają przed sobą. W sprawozdaniu zawarte są trzy punkty, których dotyczy zmiana. Od razu powiem, że pkt 1a, czyli podpunkt pod literą b, jeszcze przed przyjęciem sprawozdania przez podkomisję wzbudzał i nadal wzbudza, bardzo wiele krytyki i wątpliwości. Jeśli będzie taka możliwość, to w porozumieniu z panią poseł Beatą Bublewicz, jako reprezentującą ten problem, chciałbym później przedstawić jednak propozycję zmiany do punktu.” (...) “dużo wątpliwości wzbudza zapis w punkcie b, w ustępie 1a. Przepis ten mówi, że “Pieszy przed wejściem na przejście dla pieszych uwzględnia odległość od zbliżającego się pojazdu, jego prędkość i warunki drogowe”. Argumenty są takie, że trudno wymagać od każdego pieszego, aby był w stanie prawidłowo ocenić te okoliczności. Pewno jest w tym dużo racji, gdyż różne osoby przechodzą przez przejścia dla pieszych; są to osoby starsze, czasem dzieci. Natomiast wydaje się, że jednak powinien być jakiś zapis, który by powodował, żeby pieszy nie wchodził całkowicie bezmyślnie na przejście w sytuacji, która może stanowić zagrożenie dla jego zdrowia czy życia. Dlatego proponowałbym następującą zmianę. W miejsce obecnej treści ust. 1a proponuję treść następującą: “Pieszy przed wejściem na przejście dla pieszych jest obowiązany do zatrzymania się, jeśli do przejścia dla pieszych zbliża się pojazd”. Sytuacja jest taka, że pieszy, który znajduje się na przejściu dla pieszych lub na nie wchodzi, ma uprawnienie bezwzględnego pierwszeństwa na podstawie innych przepisów. Natomiast w sytuacji kiedy pieszy jeszcze nie wszedł na jezdnię, a pojazdy zbliżają się do przejścia, bywa często tak, że samochody jadą nie zatrzymując się. Dopóki pieszy nie ma odwagi wdepnąć na przejście dla pieszych, to może stać przed przejściem bardzo długo. Z kolei w zmianie drugiej zapisany jest obowiązek dla kierującego pojazdem umożliwienia tego oczekującemu pieszemu, który chce przejść przez to przejście, jeśli pieszy tego oczekuje. Czyli mamy następującą sytuację; pieszy dochodzi do przejścia, samochody jadą. Pieszy się zatrzymuje przed przejściem. Wówczas kierujący pojazdem ma obowiązek zatrzymania się przed przejściem widząc, że pieszy stoi przy przejściu i chce przez nie przejść. Kiedy pojazd się zatrzymuje, pieszy przechodzi przez przejście. Taka jest intencja tej propozycji.” W dyskusji aktywnie uczestniczyli posłowie, poproszono o głos także ekspertów, wypowiedział się także przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. “Sekretarz stanu w MIiR Zbigniew Rynasiewicz:

Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, szanowni goście. Temat jest bardzo ważny, bo cały czas mówimy o sprawie, która ma swoje konsekwencje albo w postaci utraty zdrowia, albo utraty życia, albo też innego zdarzenia na drodze. Sprawa jest bardzo poważna. Dlatego według mnie, oddając oczywiście cały wysiłek, który został włożony przez panią poseł Beatę Bublewicz, która zorganizowała cały proces zmierzający do tego, aby relacje między mocniejszymi a słabszymi użytkownikami polskich dróg były bardziej właściwe i żeby zmieniały się korzystnie dane statystyczne dotyczące wypadków drogowych.

Trudno zaakceptować takie podejście do zapisów ustawy, jakie zostało dzisiaj zaprezentowane na sali. Po pierwsze, na pewno musimy państwu dostarczyć bardzo dokładne dane. Po tym co państwo dzisiaj powiedzieliście, musimy to zrobić wspólnie z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych. Chodzi o szczegółowe dane statystyczne dotyczące wypadków z udziałem pieszych na drogach; gdzie tak naprawdę wypadki się zdarzają, co jest ich powodem, czy zdarzają się na przejściach dla pieszych czy w innych sytuacjach, z którymi mamy do czynienia na drodze. Bo wtedy będzie łatwiej podjąć właściwą decyzję.

Nie można też zgłaszać ad hoc, że do przepisu ustawy wpiszemy takie czy inne słowo, bo to jest zbyt poważna sprawa. Też zgadzam się z twierdzeniem, że zapisy powinny być bardzo precyzyjne, jasne i czytelne dla pieszego, bo on musi wiedzieć jak ma się później zachowywać. Mówiliście państwo o kampanii informacyjnej. Przepisy ustawy muszą też być jasne i czytelne dla kierowcy, ale także dla tych, którzy później przepisy egzekwują, a więc dla Policji. W konsekwencji muszą również być jasne i czytelne dla ubezpieczyciela, bo on będzie za to płacił. Szczerze mówiąc, z dzisiejszej dyskusji to nie wynika. Jasne i czytelne relacje nie wynikają z dyskusji i z urobku podkomisji. Będzie z tym później straszny problem; jest to zbyt poważna sprawa. Zwracam się do pana przewodniczącego i całej Komisji. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju wspólnie z innymi resortami, które odpowiadają za bezpieczeństwo na drogach, przygotuje szczegółowy materiał dotyczący zdarzeń z udziałem pieszych na polskich drogach. Chodzi o to, żeby była pełna jasność co do tego jak wygląda problem; powinien on być jasno i czytelnie opisany. Również wspólnie z Policją i oczywiście z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, przedstawimy państwu zapis, który będzie jak gdyby dla wszystkich użytkowników dróg po prostu jasny i klarowny. Taka jest nasza propozycja po tym, co dzisiaj usłyszeliśmy. Oczywiście, zapisy użyte w sprawozdaniu podkomisji były bardzo miękkie, ale po dyskusjach na posiedzeniu podkomisji byliśmy w stanie je zaakceptować. Na dzisiejszym posiedzeniu Komisji zaczynamy zmierzać do sprecyzowania zapisów, padają różne propozycje z sali. Przypadkowość niektórych z nich może mieć poważne konsekwencje. Stąd też moja propozycja. Jeśli państwo oczekujecie jeszcze czegoś więcej od nas, proszę powiedzieć. Do następnego posiedzenia Sejmu przygotowalibyśmy materiały tak, aby Komisja mogła je rozpatrzyć pewno na posiedzeniu poświątecznym i podjąć decyzję. Według mnie, na tej podstawie resort był gotów, takie jest też stanowisko rządu, przyjąć propozycję będącą urobkiem podkomisji. Miękką propozycję. Bo to jest dość miękka propozycja. Jednak gdyby czasem doszło do zmian propozycji podkomisji, a padło dzisiaj ich kilka, nikt nie jest w stanie podjąć odpowiedzialności za to co pada z sali. Trudno ponieść odpowiedzialność tylko za to, że ktoś się z czymś zgadza, gdzie później mamy do czynienia z tysiącem różnych zdarzeń na polskich drogach rocznie. To jest zbyt poważna sprawa. Dziękuję bardzo.”

Ostatecznie sprawozdanie trafiło z powrotem do podkomisji nadzwyczajnej celem dalszego procedowania.