W projekcie ustawy zmieniającej ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych powinien pojawić się zapis dotyczący skutków fałszywej deklaracji klienta - dowiedziała się “Gazeta Prawna” w Ministerstwie Finansów. Z założeń projektu wynika, że towarzystwa dostaną prawo żądania dopłat do składki za OC komunikacyjne, jeśli okaże się, że skłamaliśmy przy zawieraniu ubezpieczenia w kwestiach istotnych dla oceny ryzyka, np. co do bezszkodowej jazdy. To byłby koniec bezkarnego mijania się z prawdą przy zawieraniu umowy. Przy ubezpieczeniach dobrowolnych, np. AC komunikacyjnym, ubezpieczyciel ma prawo nawet do odmowy wypłaty odszkodowania albo przynajmniej zmniejszania odszkodowania o taki procent, ile wynosiła uniknięta w wyniki kłamstwa zwyżka. Na przykład deklarując, że autem nie będzie jeździła młoda osoba, płacimy niższe składki od 20 do 50 proc. Jeśli będziemy jej użyczali auta i osoba ta powoduje wypadek (a nie było nagłego uzasadnienia użyczenia samochodu, jak np. podwiezienie do lekarza), zwykle odszkodowanie będzie pomniejszone o 20-50 proc. Przy OC towarzystwa usiłują karać klientów koniecznością opłacenia wyższej składki po wypadku. Ale okazuje się, że nie ma do tego podstaw.