Jeszcze jeden tragiczny w skutkach wypadek. W Brzeźnie zginął 18-latek, wracając z dyskoteki na skuterze. Przed godz. 23 kierujący skuterem 18-latek jechał po drodze przeznaczonej dla rowerów. Według świadków jechał slalomem, z dużą prędkością. Wiózł z tyłu pasażera. W pewnej chwili skuter wjechał nagle na chodnik i tam doszło do czołowego zderzenia z 34-letnim mężczyzną, który poruszał się na rolkach. Młody kierowca padając ze skutera najprawdopodobniej uderzył głową w betonowy chodnik. Zmarł w szpitalu. Oprócz obrażeń mózgu miał także poważne obrażenia wewnętrzne. Według świadka wypadku, do którego udało się dotrzeć opisującym zdarzenie dziennikarzom “Gazety pl Trójmiasto”, skuter wjechał na chodnik z bardzo dużą prędkością, a kierowca i pasażer nie mieli kasków. A tymczasem – jak relacjonuje dziennik - w miejscu, w którym doszło do wypadku, nadal jeżdżą skutery i quady, często dochodzi do groźnych sytuacji. Czyli nawet tak tragiczne zdarzenie nie stało się ostrzeżeniem dla innych. Rzecznik gdańskiej policji Aleksandra Siwert zapowiedział skierowanie w to miejsce większej ilości patroli. A może jednak niezbędne wyższe mandaty? Przypomnijmy najniższy mandat za jazdę skuterem po chodniku, albo drodze dla rowerów wynosi 100 zł, ale gdy kierujący spowoduje zagrożenie - np. pieszy lub rowerzysta będzie musiał skręcić w celu uniknięcia zderzenia - grozi mandat w wysokości 500 zł albo sprawa przed sądem i grzywna.