“Rzeczpospolita” relacjonuje: Spółka Adart, która straciła licencję na przewóz osób, nadal wozi pasażerów. Teraz współpracuje z korporacją Ele Taxi. We wrześniu Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że przewoźnicy nie mogą wozić pasażerów na takiej samej zasadzie jak taksówki. Mogą jedynie świadczyć usługi okazjonalne, np. wozić do ślubu lub jeździć na wyznaczonych trasach regularnych. Po tym orzeczeniu Adart stracił licencję na przewóz osób. Ale spółka znalazła rozwiązanie sytuacji - podpisała umowę z inną firmą przewozową, która świadczy usługi dla Ele Taxi. I teraz, gdy zamówimy taksówkę w Ele, może po nas przyjechać samochód Adartu. “To jest zgodne z prawem. I Adart może wykonywać swoje usługi” - zapewnia dyrektor generalny w Ele Taxi Artur Oporski. “Miasto nie może zabronić spółce świadczenia usług - licencja firmy, z którą umowę podpisał Adart, figuruje w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji” - potwierdza p.o. dyrektora Biura Działalności Gospodarczej i Zezwoleń Joanna Tymińska.