Legislacja

W sądach 24-godzinnych będzie inaczej

12 kwietnia 2009

Sądy 24-godzinne nie spełniają oczekiwań - twierdzi resort sprawiedliwości i proponuje zmiany. Resort zauważył, że sądy 24-godzinne zajmują się głównie pijanymi rowerzystami i kierowcami, a tylko ułamek spraw dotyczy chuliganów. Nie inaczej jest w okręgu częstochowskim - z roku na rok spada tu liczba "szybkich" procesów. W 2008 roku w trybie przyspieszonym wpłynęło 110 wniosków wobec 117 oskarżonych, wyroki zapadły w stosunku do 93 osób – informuje częstochowska “Gazeta Wyborcza”. W wypowiedzi dla RMF FM rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Katarzyna Szeska zapowiada zmiany w funkcjonowania sądów 24-godzinnych. Po pierwsze, nie będzie trzeba zatrzymywać sprawcy, osadzać w policyjnym areszcie i doprowadzać go do sądu. Po nowelizacji możliwe będzie wzywanie do sądu. Jeśli oskarżony się nie stawi, będzie można wydać wyrok pod jego nieobecność. Sąd będzie mógł zarządzić więcej przerw w rozprawie [teraz może tylko jedną - przyp. red. “GW”]. - Takie rozwiązanie umożliwi przeprowadzenie szerszego postępowania dowodowego przed sądem w trybie postępowania przyspieszonego. Będzie można wezwać świadków, będzie można dołączyć dokumenty - mówiła na antenie radia Szeska. Według rzeczniczki resort chce skończyć z obowiązkową obroną z urzędu w trybie 24-godzinnym. Ma to sprawić, że postępowania będą tańsze.