Legislacja

We własnym samochodzie też bez papieroska

24 kwietnia 2009

Opublikowany projekt ustawy antynikotynowej przewiduje wprowadzenie całkowitego zakazu palenia w budynkach publicznych: szkołach, zakładach pracy, kinach, teatrach, środkach komunikacji, restauracjach czy pubach. Nie będzie wolno palić w samochodzie w obecności dziecka. Nowe przepisy zyskały już akceptację rządu, przewiduje się, że zostaną uchwalone jeszcze w tym roku. - To już właściwie przesądzone. Projekt popierają posłowie bez względu na przynależność partyjną - zapewnia Tadeusz Cymański, poseł PiS i członek sejmowej komisji zdrowia, która przygotowała projekt zmian w ustawie antynikotynowej. Co to oznacza dla miłośników tytoniu? Całkowity zakaz palenia m.in. na dworcach kolejowych, przystankach MPK, na terenie szkół, uczelni i w zakładach pracy oraz w odległości do 10 metrów od tych obiektów. Kopcić nie będzie można również w taksówkach oraz w prywatnych samochodach, o ile pasażerami są dzieci do lat 13. - Każdy doskonale wie, gdzie może palić, a gdzie nie powinien. Tak rygorystyczne przepisy, to wchodzenie w nasze życie z butami - oburza się Izabella Sierakowska, lubelska posłanka LiD, która czasami sięga po papierosy. Joanna Mucha, posłanka PO z Lublina, wprawdzie sama pali, ale popiera projekt ustawy. - Chodzi przecież o ochronę zdrowia wielu osób - argumentuje posłanka Mucha. - Obserwujemy modę na niepalenie. W wielu krajach takie zakazy już obowiązują i zyskały poparcie w społeczeństwie - dodaje Tadeusz Cymański. Ograniczenia dotkną też lubelskie restauracje i puby. Teraz część lokali wyznacza specjalne miejsca dla palących. Według projektowanych przepisów, jedynym miejscem przeznaczonym dla palących będzie wydzielone pomieszczenie, służące wyłącznie jako palarnia. Taki sam przepis dotyczy zakładów pracy. Palarnie muszą jednak być komfortowe dla palacza i spełniać szereg wymogów. Kioskarze martwią się tym, że nie będą mogli wystawiać na witrynach paczek papierosów. Ustawa przewiduje bowiem zakaz promocji takich produktów, a to pociągnie za sobą spadek sprzedaży wyrobów tytoniowych. - Papierosy są podstawowym produktem, jaki sprzedajemy. Kioski nie utrzymają się ze sprzedaży samej prasy czy kosmetyków - martwi się Jerzy Domański, z-ca dyrektora lubelskiego oddziału “Ruch”. Komisyjny projekt ustawy został już zaakceptowany przez rząd. Ma trafić pod obrady Sejmu do końca czerwca.