Na trzy miesiące kielecki sąd aresztował mężczyznę, który w Woli Morawickiej śmiertelnie potrącił na przejściu dla pieszych dwie kobiety. Sprawca uciekł, ale szybko ustalono, że to 44-letni mieszkaniec Bilczy. Zatrzymano go następnego dnia rano. - Był trzeźwy, ale pobrano mu dodatkowo krew do badań, bo może ono wykazać śladowe ilości alkoholu - mówi Zbigniew Pedrycz, rzecznik świętokrzyskiej policji. Choć ta kwestia nie będzie miała znaczenia jeśli chodzi o wysokość kary. - Przedstawiliśmy mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca wypadku. Odpowiedzialność karna jest tu taka sama jaka w przypadku spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości, czyli do 12 lat więzienia - wyjaśnia Artur Feigel, szef prokuratury Kielce-Zachód. Podczas przesłuchania kierowca przyznał się, że potrącił kobiety, ale twierdzi, że nagle wtargnęły na jezdnię. Ucieczkę tłumaczył szokiem.