Legislacja

Abolicji mandatowej nie ma

8 listopada 2010

Dostałeś mandat - musisz go zapłacić albo iść do sądu. Jeśli nie masz pieniędzy, spróbuj rozłożyć mandat na raty bo nikt ci go nie “podaruje" - radzi “Rzeczpospolita”. Nieprawdziwą okazała się informacja, iż w jednej z pomorskich gmin wójt myśli o mandatowej abolicji. - To nieprawda – powiedział “Rzeczpospolitej” Leszek Kuliński, wójt Kobylnicy. Nie ma podstaw prawnych by to zrobić - mówił. Wójt korzysta z innych możliwości by pójść na rękę kierowcom w trudnej sytuacji. Jeśli kwota przerasta możliwości finansowe sprawcy wykroczenia, ma szansę spłacić mandat na raty. Kiedy zbyt szybka jazda była uzasadniona sytuacją życiową kierowcy np. wiózł rodzącą kobietę do szpitala kierowca może liczyć nawet na darowanie mandatu. - Takich wyjątkowych sytuacji mam wciągu roku około 20 - mówi Kuliński. A oto wypowiedź jednego z autorów ustawy fotoradarowej - która czeka już tylko na podpis prezydenta. - Nie mogliśmy nawet myśleć o takiej abolicji bo nie ma podstaw prawnych do jej wprowadzenia - mówi dziennikowi Tomasz Połeć, Główny Inspektor Transportu Drogowego. Jeśli mandat nakładany byłyby w procedurze administracyjnej a nie karnej (tak jak jest teraz) można by mówić o wprowadzeniu abolicji i wówczas nie trzeba by płacić za stare mandatów. Jednak żeby było to możliwe konieczne są poważne zmiany prawa. Krzysztof Tchórzewski, poseł pracujący nad ustawą fotoradarową mówi, że w trakcie prac w Sejmie nikt nie zgłosił propozycji wprowadzenia abolicji. - Nawet jeśliby taka padła miałaby niewielkie szanse na poparcie - ocenia. Straciłby i budżet państwa i budżety samorządów.